Wytwórnia pasz Neorol z Żerkowa rozpoczęła działalność w 1995 r. Wtedy spółka sprzedawała 100 ton pasz miesięcznie - obecnie ponad 120 razy więcej. Zdaniem Janusza Wojtczaka, prezesa wytwórni, swój sukces spółka w dużej mierze zawdzięcza gruntownej modernizacji zakładów.
— W 1999 r. kupiliśmy drugą wytwórnię pasz w Szamotułach. Oba zakłady są stale modernizowane. Zainwestowaliśmy m.in. w komputerowy system dozowania składników do produkcji pasz oraz w nowoczesny granulator. Posiadamy także własną fermę testową — mówi Janusz Wojtczak.
Firma zapowiada wzrost produkcji do 200 tys. ton miesięcznie w 2003 r.
Spółka zamierza w 2003 r. uruchomić nową linię produkcyjną do wyrobu pasz przeznaczonych wyłącznie dla bydła. Ponadto planuje rozpocząć eksport swoich towarów. Aktualnie zainteresowana jest odbiorcami ze Wschodu oraz z krajów arabskich.
— Po uzyskaniu przez Polskę członkostwa w Unii, przedsiębiorcy będą musieli podnieść jakość swoich usług i produktów oraz przystosować się do nowych wymagań i przepisów prawnych. Neorol postanowił w tym celu wdrożyć system zarządzania jakością zgodny z wymaganiami norm: ISO 9001:2000 oraz HACCP — mówi Janusz Wojtczak.
Strategia Neorolu polega na sprzedaży bezpośredniej. Spółka ciągle rozwija swoją sieć dealerów.
— Nasi dealerzy nie tylko sprzedają paszę, ale także wspomagają nabywców fachowym doradztwem zootechnicznym i ekonomicznym. Obecnie produkcja wysokiej jakości paszy to skomplikowany proces. Rolnicy już zdążyli się przekonać, że to zadanie lepiej powierzyć fachowcom — wyjaśnia Janusz Wojtczak.
Wiąże on nadzieje ze spodziewanym wzrostem zapotrzebowania na drób, a zdecydowana większość odbiorców Neorolu to właśnie fermy drobiu.


