Spadek PKB w przyszłym roku jest tylko jednym ze scenariuszy. Bardziej prawdopodobne jest zwolnienie tempa wzrostu w stosunku do 4 proc. oczekiwanych w roku bieżącym.
Głównym czynnikiem ryzyka jest narastający kryzys strefy euro. Inne czynniki, w tym lokalne, mają mniejsze znaczenie, choć w Polsce dla utrzymania zaufania inwestorów bardzo ważna jest konsolidacja fiskalna i podjęcie niezbędnych reform. Dotychczasowe próby opanowania kryzysu euro nie przyniosły rezultatu i wśród ekonomistów stopniowo wyłania się pogląd, że jedynym środkiem dającym szansę na jego powstrzymanie, przynajmniej na pewien czas, jest silna interwencja ECB. Taka interwencja narusza jednak niezależność banku centralnego i zastępuje koordynację polityki fiskalnej, która w dłuższym terminie jest niezbędna dla stabilizacji strefy euro. Dlatego brakuje politycznej zgody, zwłaszcza po stronie Niemiec, aby taką interwencję podjąć. To niestety oznacza, że wysoka zmienność na rynkach finansowych może się utrzymywać.
Kryzys w Europie negatywnie oddziałuje na sektor bankowy, a także na nastroje konsumentów i przedsiębiorców, redukując wzrost gospodarczy. W zadłużonych krajach podejmowane są też cięcia budżetowe, które osłabiają popyt. Rośnie zatem ryzyko recesji w strefie euro. Oczekuje się, że recesja będzie miała łagodny przebieg, ale jak pokazują doświadczenia — takie oczekiwania są często weryfikowane w dół w kolejnych okresach wraz z pogarszaniem się sytuacji.
Trzeba jednak pamiętać, że wskaźniki wyprzedzające koniunktury w głównych gospodarkach zwalniają,
ale nie przesądzają o recesji. Wyraźnie gorsze perspektywy dotyczą Europy. Koniunktura w Stanach Zjednoczonych w ostatnich miesiącach ulega natomiast stopniowej poprawie — dlatego ceny akcji utrzymują się na relatywnie wysokim poziomie. Otwarte pozostaje pytanie, jak długo uda się utrzymać umiarkowany wzrost w obliczu słabnięcia gospodarki europejskiej. Podobne dylematy dotyczą rynków wschodzących.
Problemy zadłużeniowe w krajach rozwiniętych oraz niepewność co do koniunktury powodują wysoką zmienność na rynkach finansowych i wzrost korelacji stóp zwrotu z poszczególnych klas aktywów. W takich warunkach trzeba szczególnie uważnie dywersyfikować portfel inwestycyjny. Obok tradycyjnych lokat warto zwrócić uwagę na surowce, a zwłaszcza żywność, która w obliczu barier podażowych i rosnącej liczby ludności ma dobre perspektywy jako klasa aktywów. W obecnych warunkach rynkowych lepiej powinny radzić sobie również fundusze absolutnego zwrotu, których strategia pozwala zarabiać także w warunkach wysokiej zmienności. Dobrze zdywersyfikowany portfel może obejmować lokaty walutowe. W obliczu wzrostu awersji do ryzyka inwestorzy zagraniczni mogą wycofywać się z polskiego rynku, co może powodować dalsze słabnięcie kursu złotego.
Obok tradycyjnych lokat warto zwrócić uwagę na surowce, a zwłaszcza żywność, która w obliczu barier podażowych i rosnącej liczby ludności ma dobre perspektywy jako klasa aktywów.
GRZEGORZ ŁĘTOCHA
dyrektor departamentu zarządzania aktywami BPH TFI