Inwestycje w rozwój i w region

Emil Górecki
opublikowano: 2006-12-04 00:00

Police — dawny kombinat chemiczny — dziś zatrudniają 2,8 tys. osób i produkują 50 proc. wytwarzanych w kraju nawozów wieloskładnikowych. Połowę wysyłają na eksport.

W 1964 r. podjęto decyzję o budowie w okolicach Szczecina kombinatu chemicznego, produkującego nawozy. Pierwszym wydziałem produkcyjnym była Wytwórnia Kwasu Siarkowego. Później w Policach produkowano kwas fosforowy, amoniak, mocznik oraz pierwsze w kraju nawozy dwuskładnikowe, a potem kompleksowe nawozy trójskładnikowe. W lipcu 2005 r. spółka zadebiutowała na warszawskiej giełdzie.

— Dziś Police to firma z wieloletnimi tradycjami i doświadczeniem. Sprawdzona oferta produktowa, stałe relacje handlowe i trwała obecność na rynku świadczą o naszej ugruntowanej pozycji w branży chemicznej, zarówno w Polsce, jak i za granicą — chwali się Grzegorz Długosz, prezes i dyrektor generalny Zakładów Chemicznych Police.

W przyszłości

W czerwcu firma rozpoczęła sprzedaż Petroplonu, nowego nawozu do upraw roślin wykorzystywanych w produkcji biopaliw — bioetanolu i estrów. Na przełomie września i października rozpoczęła się budowa instalacji do produkcji Distarpolu — produktu, dzięki któremu spółka chce zaistnieć na rynku motoryzacyjnym. Jest to handlowa marka 32,5-procentowego roztworu mocznika, zastrzeżona na rynku europejskim. Zgodnie z normami unijnymi, roztwór będzie stosowany w samochodach ciężarowych z silnikiem Diesla, by zmniejszyć emisję tlenków azotu. Produkt ma być dostępny na rynku w pierwszej połowie 2007 r.

Polickie zakłady biorą odpowiedzialność za swoje otoczenie. Stąd wdrożenie systemu zarządzania środowiskiem naturalnym ISO 14001, uzyskanie tzw. pozwolenia zintegrowanego i udział w konkursach, których efektem jest m.in. tytuł Firma Przyjazna Środowisku.

— W branży chemicznej dbałość o środowisko i otoczenie powinna być jednym z najważniejszych zadań. Tak też jest w przypadku naszej firmy. Ponosimy znaczne nakłady na cele związane z ochroną przyrody. Dzięki temu spełniamy europejskie normy — mówi Grzegorz Długosz.

Dla siebie i innych

Zakłady od lat działają na rzecz edukacji ekologicznej uczniów zachodniopomorskich szkół. Przykładem jest Młodzieżowa Ekoinspekcja, projekt edukacyjny, który ma na celu zapoznanie młodzieży z działalnością firmy i jej proekologicznymi inicjatywami. Dotychczas wspólnie z Federacją Zielonych Gaja i Zachodniopomorskim Towarzystwem Przyrodniczym przeprowadzono zajęcia dla 1600 uczniów. Popularyzacji wiedzy o ekologii służy program Partnerstwo Edukacji i Przemysłu, w którym corocznie uczestniczy 150 gimnazjalistów.

Polickie zakłady, które są jedną z największych firm Zachodniego Pomorza, współpracują ze społecznością lokalną. Wspierają wiele organizacji, lokalne placówki wychowawcze i domy dziecka.

Ważny dialog z samorządem

Zygmunt Meyer, marszałek województwa zachodniopomorskiego

Zakłady Chemiczne Police to jeden z rzeczywistych filarów zachodniopomorskiej gospodarki. Nie tylko ze względu na zatrudnienie, choć to w sytuacji panującej na rynku pracy naszego województwa jest niezmiernie ważne, ale głównie za sprawą pozytywnego oddziaływania na otoczenie. Wpływ na pozycję firmy mają nie tylko stały rozwój technologiczny i inwestycje, ale przede wszystkim innowacyjne podejście do kontaktów z samorządem. Wspólnie z gminą Police i Zachodniopomorską Agencją Rozwoju Regionalnego firma realizuje projekt przekształcenia części swoich zasobów w park przemysłowy — Infrapark Police. Pozycja Polic na mapie gospodarczej województwa jest jak najbardziej zasłużona.