Inwestycje za 28 mln zł

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-07-12 00:00

OP Invest, spółka menedżerska mająca 80 proc. akcji Odlewni Polskich, nie wyklucza sprzedaży części akcji.

Podczas jutrzejszej sesji na rynku notowań ciągłych zadebiutują akcje Odlewni Polskich (OP), spółki z branży hutniczej, notowanej dotąd na mniej atrakcyjnym dla inwestorów podwójnym fixingu.

— To decyzja giełdy. Jesteśmy z niej zadowoleni, bo w ten sposób może wzrosnąć zainteresowanie naszą spółką — mówi Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni Polskich.

Pakiet strategiczny

Jest tylko jeden problem. W portfelach inwestorów strategicznych znajduje się ponad 87 proc. akcji. Płynność walorów jest więc niewielka.

— Chcemy przekonać instytucje finansowe do zakupu naszych papierów. OP Invest, które posiada ponad 80 proc. naszych akcji, może sprzedać część walorów. Z pewnością zostanie jednak inwestorem strategicznym — wyjaśnia Leszek Walczyk, który jest także prezesem OP Invest oraz jednym z jego udziałowców.

Kartą przetargową przy szukaniu nowych inwestorów mają być poprawiające się wyniki. W pierwszym kwartale OP zarobiły prawie 1,5 mln zł przy ponad 18 mln zł przychodów.

— Pierwszy kwartał powinien być reprezentatywny dla całego roku, jeśli chodzi o rentowność. Przychody planujemy jednak wyższe — ujawnia Leszek Walczyk.

Wszystko zaplanowane

Spółka twierdzi, że program restrukturyzacyjny ma już za sobą. Kolejne wyzwanie to inwestycje.

— Opracowaliśmy program inwestycyjny na lata 2005-06. Chodzi o zakup automatycznej stacji przerobu mas, modernizację jednej z linii automatycznych i inwestycje na piece. Rozpoczęliśmy pierwsze prace, które łącznie powinny pochłonąć 25-28 mln zł — wyjaśnia Leszek Walczyk.

Spółka nie ma takich środków, dlatego nakłady chce sfinansować korzystając z kredytów bankowych, dofinansowania Unii Europejskiej i kapitałów własnych. To ostatnie źródło może sugerować wykorzystanie generowanej przez firmę gotówki lub emisji akcji.

— Na tym etapie poszukiwania finansowania za wcześnie mówić o takich szczegółach — uważa Leszek Walczyk.