IP Kwidzyn zachęca do uprawy lasów

Emil Górecki
opublikowano: 2012-10-25 00:00

Amerykański koncern chce promować farmy topoli. Tym pomysłem próbuje zarazić urzędników.

Branża energetyczna, która do tej pory spalała drewno jako biomasę i dostawała za to dotacje, była solą w oku przedsiębiorców przemysłu drzewnego. Jej ogromny apetyt był jednym z czynników gwałtownej podwyżki cen surowca w ostatnich latach. Sprawę rozwiązało Ministerstwo Gospodarki. W ubiegłym tygodniu minister Waldemar Pawlak podpisał rozporządzenie, które wprowadza definicję drewna pełnowartościowego. To ograniczy energetykom apetyt — spalanie tak klasyfikowanego surowca nie będzie dotowane. Alternatywny pomysł podsuwa Marek Krzykowski, prezes International Paper Kwidzyn. To farmy szybko rosnącej topoli. Jego spółka już ma 3 tys. ha takich upraw na Pomorzu. Docelowo chce w ten sposób zaspokajać jedną trzecią zapotrzebowania. Rocznie International Paper Kwidzyn przerabia i spala 2,1 mln m sześc. drewna.

— Nasze doświadczenia wskazują na wysoką efektywność tych farm. Duża część ziemi rolnej w Polsce ma niską klasę, w rolnictwie jest nadpodaż produkcji, mamy sporo nieużytków. Te tereny mogłyby być wykorzystane do produkcji masy drzewnej, bez naruszania naturalnych zasobów. Czteroletnie topole nadają się do spalania, kilka lat starsze są pełnowartościowym źródłem celulozy. Na razie drewno z Lasów Państwowych (LP) jest o około 15 proc. tańsze, ale nikt tego nie gwarantujew przyszłości. Oszczędności da także efekt skali — mówi Marek Krzykowski.

Prezes International Paper Kwidzyn prowadzi rozmowy z władzami województw: lubuskiego i podkarpackiego. Pomysłem chce zarazić ministrów gospodarki i środowiska — także poza Polską. Podpowiada, że również LP mogłyby się zająć taką działalnością.

— Rozważamy taki pomysł, bo jesteśmy właścicielami także gruntów rolnych. Jednak to, czy się na to zdecydujemy, będzie zależało od ekonomicznego porównania przychodów z ich dzierżawy i uprawy drzew — mówi Adam Wasiak, dyrektor generalny LP. Wstępny plan sprzedaży drewna przez LP w 2013 r. to 35,7 mln m sześc. — to o 0,7 mln sześc. więcej, niż przeznaczono do sprzedaży w 2012 r. Prace nad zasadami transakcyjnymi na 2013 r. jeszcze trwają, jednak ich główne punkty — umowy długoterminowe i uwzględnienie historii zakupów — nie budzą już większych emocji przedsiębiorców. Teraz czekają na ustalenie ceny.

— Wyznaczenie ceny startowej jest wyłącznym prawem sprzedającego. Musimy kierować się rynkiem, ale jeszcze bardziej ustawą o lasach, która nakazuje nam samofinansowanie oraz zachowanie dbałości o majątek państwa — mówi Adam Wasiak. Średnia cena drewna w trzech kwartałach 2012 r. wyniosła 186,42 zł za m sześc. — wyliczył GUS. W porównaniu z trzema kwartałami 2011 r. nie zmieniła się, jednak od jesieni 2010 r. wzrosła o ponad 20 proc.

Możesz zainteresować się również: