Cena docelowa została obniżona z 46,19 do 19,05 zł.

"Prezes Artur Wasil powiedział, że obecna sytuacja rynkowa jest stymulowana przez niższe zużycie prądu spowodowane wysokimi temperaturami tej zimy oraz zwiększoną produkcją energii odnawialnej. Czynniki te spowodowały zmniejszenie wydobycia oraz wzrost ceny węgla. Firma powzięła tę decyzję wraz ze swoimi głównymi klientami, „którzy nie są w stanie pobrać takiej ilości węgla, jaką zwykle wydobywamy”. Prezes firmy zapewnił, że cięcie nie spowoduje zagrożenia na wynik rocznego wydobycia węgla. Z naszych prognoz wynika, że to cięcie oznacza jedynie 56 tys. ton produkcji, które mogą być z łatwością dostarczone w następnych miesiącach; jednakże nie widzimy żadnych przyczyn do tego, aby sytuacja zmieniła się po lutym. Przeciwnie, sądzimy, że sytuacja się pogorszy, gdyż jest małe prawdopodobieństwo na to, aby zaprzestano importu, podczas gdy Polska, ceną węgla, zwiększa inwestycje w energię odnawialną" - napisał w uzasadnieniu rekomendacji Robert Maj.
Raport dostępny jest na stronie brokera.
