Iran zaproponował Stanom Zjednoczonym plan zakładający ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz oraz stopniowe wygaszenie działań wojennych. Według doniesień, propozycja została przekazana za pośrednictwem mediatorów w Pakistanie i ma na celu przełamanie dyplomatycznego impasu między Teheranem a Waszyngtonem.
Kluczowym elementem planu jest wydłużenie obowiązującego zawieszenia broni, co miałoby stworzyć przestrzeń do wypracowania trwałego porozumienia. Rozmowy dotyczące programu nuklearnego zostałyby przesunięte na późniejszy etap – dopiero po zniesieniu blokady Cieśniny Ormuz przez USA.
Nie jest jednak jasne, czy administracja amerykańska jest gotowa rozważyć tę propozycję. W Białym Domu zaplanowano spotkanie dotyczące bezpieczeństwa narodowego, które może przesądzić o dalszych krokach.
„To delikatne dyskusje dyplomatyczne i Stany Zjednoczone nie będą negocjować za pośrednictwem prasy” – powiedziała Olivia Wales, rzeczniczka Białego Domu. „Jak powiedział prezydent, Stany Zjednoczone trzymają karty w ręku i zawrą tylko takie porozumienie, które stawia na pierwszym miejscu naród amerykański, nigdy nie pozwalając Iranowi na posiadanie broni jądrowej”.
Reakcja rynków: ropa tanieje, giełdy rosną
Informacje o możliwym przełomie w negocjacjach wpłynęły na globalne rynki finansowe. Ceny ropy naftowej spadły, a azjatyckie giełdy kontynuowały wzrosty w poniedziałkowym handlu. Poprawa nastrojów inwestorów nastąpiła po wcześniejszym okresie stagnacji w rozmowach.
Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy akcji odrobiły wcześniejsze straty i wzrosły o 0,1 proc., co wskazuje na umiarkowany optymizm rynku wobec możliwego złagodzenia napięć.
Wstrzymane rozmowy i napięcia polityczne
W weekend doszło jednak do kolejnego zgrzytu. Prezydent USA odwołał planowaną podróż swoich wysłanników, co doprowadziło do wstrzymania rozmów pokojowych. W odpowiedzi Iran zadeklarował, że nie podejmie negocjacji, dopóki będzie czuł się zagrożony.
Mimo obowiązującego od początku kwietnia zawieszenia broni, sytuacja pozostaje napięta. Obie strony utrzymują blokadę Cieśniny Ormuz, co praktycznie uniemożliwia transport surowców przez jeden z najważniejszych szlaków energetycznych świata.
