Irena nie ruszy bez inwestycji

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-09-10 00:00

Drugie półrocze może być tak samo udane dla giełdowej spółki jak pierwsze. To oznacza 6 mln zł rocznego zysku i nowy program inwestycyjny.

Do końca roku inowrocławska Irena, jedna z dwóch notowanych na giełdzie hut szkła, chce przyjąć nowy program inwestycyjny.

— Prowadzimy w tej chwili bardzo zaawansowane analizy. W grę wchodzi poszerzenie mocy produkcyjnych, odtworzenie część majątku oraz przejęcia. W ten sposób chcemy podnieść wartość spółki — mówi Artur Lewicki, prokurent giełdowej spółki.

Nie wiadomo, na jaką kwotę będą opiewały przygotowywane plany inwestycyjne. Nie wiadomo też, jak zostaną sfinansowane.

— Na razie za wcześnie na takie szczegóły — ucina Artur Lewicki.

Część środków na inwestycje spółka może wysupłać z podstawowej działalności. Po dwóch kwartałach huta wypracowała już 3,34 mln zł zysku netto, o blisko 1 mln zł mniej niż w całym roku 2003.

— Do końca roku powinniśmy utrzymać dynamikę wzrostu wyników. Nie będzie fajerwerków, lecz raczej stabilizacja na poziomie danych z pierwszego i drugiego kwartału — dodaje prokurent.

Firma nie wyklucza, że poszuka także pieniędzy na rynku kapitałowym. W ostatnim czasie inwestorzy finansowi jednak sprzedają akcje spółki. Kredyt Bank i Sezam II Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty pozbyły się łącznie niespełna 820 tys. akcji (ponad 13 proc. kapitału), których obecna wartość rynkowa sięga 13 mln zł. Dlaczego inwestorzy finansowi sprzedają akcje?

— Tego oczywiście nie wiemy, ale nie budzi to naszego niepokoju. Wiemy bowiem, że część inwestorów wychodzi, ale wiemy też, że są tacy, którzy nasze akcje kupują — mówi Artur Lewicki.

W ostatnich raportach analitycy giełdowi wydają neutralną rekomendację dla akcji Ireny. BDM PKO BP chwali poprawę wyników, a jedną akcję wycenia na 17,50 zł, czyli nieco ponad 10 proc. ponad wycenę rynkową. Od początku roku akcje Ireny zdrożały o blisko 15 proc.

— Bez impulsu płynącego z nowych inwestycji trudno będzie podnieść wycenę — mówi jeden z analityków.