Iron Condor, czyli jak trzymać indeks w garści

Filip Duszczyk - Animator opcji na parkietach giełd Chicago Mercantile Exchange (CME), Chicago Board of Trade (CBOT) oraz Chicago Board Options Exchange (CBOE). Od niedawna Specjalista w Dziale Rynku Terminowego Giełdy
opublikowano: 06-05-2014, 10:10

Iron Condor to jedna ze strategii inwestycyjnych, która daje możliwość zarabiania w trendach bocznych. Jest to strategia, którą realizujemy z wykorzystaniem giełdowych opcji.

 Jej konfiguracja może być różna. W tym artykule przedstawię Iron Condor który statystycznie powinien przynieść zysk w 70% przypadków (dokładnie 68,2%). Może to być zatem sposób na systematyczne powiększanie kapitału. Istotne jest stosowanie poniższej strategii na opcjach na indeks, ponieważ kursy indeksów są mniej podatne na zmiany z racji ograniczonego wpływu na indeks wahań  cen pojedynczych akcji. Chcę pokazać, że rynek opcji na GPW daje ogromne możliwości inwestycyjne a ponadto jego płynność jest naprawdę zadowalająca.

Zanim przejdę do meritum, chciałbym poruszyć jedną z kluczowych cech opcji dzięki której możemy stworzyć poniższą strategię Iron Condor, mianowicie wpływ czasu na wartość tych instrumentów (ten współczynnik określany jest grecką literą Theta – Θ). Ponieważ opcje wygasają w określonym terminie, ich wartość maleje wraz z upływem czasu. Czyli, im bliżej terminu wygaśnięcia, tym mniejsza wartość opcji (zakładając, że kurs instrumentu bazowego pozostaje mniej więcej na tym samym poziomie). Co więcej, im bliżej terminu wygaśnięcia, tym szybciej opcje tracą na wartości czasowej. W środowisku traderskim określamy to zjawisko jako krwawienie (bleeding) ponieważ inwestorzy, którzy posiadają w portfelu opcji długie pozycje (kupione opcje) w najbliższym terminie wygaśnięcia, nagle zauważają jak wartość tych pozycji z dnia na dzień kurczy się coraz mocniej. Warto tutaj wspomnieć, że opcje out-of-the-money (OTM) mają tylko wartość czasową, w przeciwieństwie do opcji in-the-money (ITM), których wartość składa się z wartości wewnętrznej i czasowej. Biorąc pod uwagę cztery terminy wygaśnięcia opcji na WIG20, najbardziej oddalone od aktualnej daty (28 kwietnia 2014 r.) i najmniej podatne na wpływ czasu to opcje na przyszłoroczny kontrakt marcowy. Ich przeciwieństwem są opcje na tegoroczny kontrakt czerwcowy. Opcje z tym najbliższym terminem wygaśnięcia najszybciej tracą wartość czasową. Proszę zwrócić uwagę na poniższy wykres, gdzie pokazany jest spadek wartości czasowej w stosunku do terminu wygaśnięcia opcji ITM i OTM. Decydując się na strategię Iron Condor, podczas bocznego trendu instrumentu bazowego, wybieram opcje od 7 do 4 tygodni przed terminem wygaśnięcia bo w tym okresie spadek ten jest największy.

 

Zacznijmy od konstrukcji samej strategii. Iron Condor (Żelazny Kondor) składa się z czterech opcji. W moim przykładzie utworzę ją z wykorzystaniem opcji out-of-the-money (OTM). Strategia będzie się składać z dwóch opcji out-of-the-money PUT oraz dwóch opcji out-of-the-money CALL. Co ważne wszystkie te opcje muszą mieć ten sam termin wygaśnięcia. Jedną opcję PUT wystawiamy a drugą kupujemy. Opcje te różnią się od siebie poziomem kursu wykonania. Dokładnie tak samo postępujemy z opcjami CALL. Jedną serię kupujemy, drugą wystawiamy. Spójrz na wykres poniżej. Prezentuje on profil wypłaty dla strategii Iron Condor. Kursy wykonania opcji wchodzących w skład tej strategii zostały oznaczone jako X1; X2; X3; X4. Opcje ze skrajnymi kursami wykonania X1 i X4 to opcje nabyte. Są to opcje najbardziej out-of-the-money. Za te opcje musimy zapłacić premię. Opcje z wewnętrznymi kursami wykonania X2 oraz X3 to opcje wystawione. Za te opcje premię otrzymujemy.

Opcje wystawione są generatorem przychodu od naszej strategii. Opcje te dają nam premię. Taki jest plan naszej strategii - systematycznie powiększać posiadany kapitał. W takim razie dlaczego kupujemy opcje, jeżeli musimy za nie zapłacić premię? Można przecież tylko wystawić opcje i zbierać dużo więcej premii. Odpowiedź jest prosta – pozostawienie samych wystawionych opcji w portfelu wiąże się z bardzo dużym ryzykiem. W przypadku dużych wzrostów lub spadków strategia mogłaby wygenerować nam ogromną stratę. Aby uchronić się przed takim zdarzeniem do strategii dodajemy zabezpieczenie w postaci opcji nabytych. Nabyta opcja out-of-the-money CALL z kursem wykonania X4 zabezpiecza nas przed nadmiernymi wzrostami. Natomiast opcja out-of-the-money PUT z kursem wykonania X1 zabezpiecza nas przed nadmiernymi spadkami.
Najistotniejszy przy tworzeniu naszej strategii jest dobór kursów wykonania. Jak wspomniałem na wstępie, w tym przykładzie chcę zaprezentować Iron Condor, który statystycznie powinien przynieść zysk w 70% przypadków. Wewnętrzne kursy wykonania X2 oraz X3 ustawiam w odległości od bieżącej wartości indeksu WIG20 o jedno odchylenie standardowe. W tym celu wykorzystam zmienność implikowaną najbliższej do wygaśnięcia serii ATM. Spójrz na przykład poniżej.

 

Skonstruujmy Kondora!
Zakładając, że wystawiamy Kondora jako jedno zlecenie, biorę pod uwagę kursy wykonania oddalone od instrumentu bazowego przynajmniej o jedno standardowe odchylenie. W dniu 28.04.2014, o godzinie 10:51, indeks WIG20 miał wartość 2448,2 punktów. W tym dniu, zmienność implikowana serii ATM była na poziomie 15,9%. Do zmienności wróce za chwilę. Chcąc obliczyć jedno standardowe odchylenie w odniesieniu do terminu wygaśnięcia czerwcowych opcji, za pomocą poniżej podanego równania kalkuluję wartość ok. 148 pkt.*  Czyli jedno standardowe odchylenie od wskazanej wartości indeksu WIG20 odpowiada zakresowi od 2300,2 do 2596,2 pkt.

 

Następnie szukamy kursów wykonania poza granicami jednego standardowego odchylenia – w naszym Kondorze będą to kursy 2300 i 2600 pkt. (dla większego bezpieczeństwa możemy zdecydować się na szerszą strefę bezpieczeństwa, np. 2250 i 2650 pkt., zyskując większy zakres potencjalnego błędu kosztem pozyskanego kapitału ze sprzedaży). Chwilowo, kursy wykonania opcji na indeks WIG20 zmieniają się co 50 pkt. Do naszej strategii, używam kursów wykonania, w których różnica Delty jest maksymalnie 0,10. Dlaczego? Ponieważ, krótka pozycja PUT, połączona z długą pozycją, tańszego PUT, tworzy krótki PUT Spread (Bull Spread). Taki Put Spread, z Deltą 0,10, oznacza, że prawdopodobieństwo wygaśnięcia tej strategii ITM jest równe 10%. Podobne rozumowanie wykorzystujemy w wyższych kursach wykonania i ustalamy nogi strategii przy zastosowaniu opcji CALL. Podsumowując, wystawiamy PUT Spread i CALL Spread o małych Deltach – w naszych Spread-ach kolejno to 0,0721 i 0,0567. Finalnie składam czerwcowy 2250/2300/2600/2650 Iron Condor. Następnie wchodzę w arkusz zleceń czerwcowych opcji na WIG20 i wyceniam Kondora. Animatorzy rynku są w stanie nabyć mojego Kondora po 12,25 pkt. Czyli sprzedając jednego Kondora (4 kontrakty), na nasz rachunek wpływa 122,50 PLN (12,25 pkt. x 10 PLN).
Od tego momentu, zakładamy, że WIG20 będzie kontynuował trend boczny. Jeżeli tak się stanie to upływ czasu będzie działał na naszą korzyść i wartość strategii, którą wystawiliśmy zacznie spadać. W Kondorze, który właśnie wystawiliśmy (2250/2300/2600/2650), kolejno obliczyłem Thetę każdej nogi: -0,4792, -0,5974, -0,2505 i -0,1654. Zobaczmy jak czas będzie zmieniał wartość Kondora. Pamiętajmy, że kupując opcje narażamy się na spadek ich wartości względem czasu. Druga strona tej transakcji, czyli osoba wystawiająca, zyskuje na tym na czym kupujący traci. W naszym przykładzie, nogi które nabyliśmy (2250 i 2650) będą negatywnie wpływać na wartość naszej strategii. Tym samym, wystawione nogi (2300 i 2600) będą działać korzystnie. Zróbmy szybkie podliczenie Thety. Przez nogi nabyte tracimy 0,4792 pkt. plus 0,1654 pkt. dziennie. Dzięki wystawionym nogom zyskujemy 0,5974 pkt. plus 0,2505 pkt. dziennie. Dodając razem stratne i zyskowne wartości Thety nasz Iron Condor zyskuje 0,2033 pkt. dziennie. Czyli strategia, którą wystawiliśmy za 12,25 pkt. (122,50 PLN) będzie traciła na wartości 0,2033 pkt. (2,033 PLN) dziennie. Przykładowo, jeżeli indeks WIG20 pozostanie w tym samym miejscu, następnego dnia wartość Kondora skurczy się o 2,033 PLN do 120,47 PLN. Pamiętajmy też, że „erozja” czasowa będzie coraz większa w kolejnych dniach
Zysk bez ryzyka?
Jeżeli w terminie wygaśnięcia strategii, indeks WIG20 wygaśnie poniżej 2300 pkt. lub powyżej 2600 pkt., jesteśmy narażeni na maksymalną stratę strategii, czyli 2300 pkt. – 2250 pkt. (2650 pkt. – 2600 pkt.) = 50 pkt. x 10 PLN; 500 PLN – 122,50 PLN = 377,50 PLN. Patrząc na zysk i maksymalne straty, można powiedzieć, że proporcje te nie są atrakcyjne – i w tym momencie musimy dobrze przeanalizować dane statystyczne. Używając zmienności implikowanej na poziomie 15,9%, względem terminu wygaśnięcia czerwcowych opcji, zakładamy, że do 20 czerwca 2014, w 68,2% przypadków, indeks WIG20 osiągnie notowania +/- 148 pkt. Dlatego wcześniej wspominałem, że ważne jest odchylenie standardowe, bo jeżeli konsekwentnie trzymamy się tej strategii, używając odpowiednich zabezpieczeń pozycji, to w 68,2% przypadków odniesiemy sukces. A statystycznie mówiąc, długoterminowo (i oczywiście odpowiednio zarządzając naszymi opcjami) będziemy zarabiać. 

Jak wspominałem powyżej, istotne jest odpowiednie zarządzanie pozycją. Najpierw musimy ustalić próg ryzyka, czyli część portfela, którą jesteśmy w stanie narazić na straty w sytuacjach wyjątkowych wahań indeksu WIG20. Przykładowo, jeżeli mamy portfel o wartości 10.000 PLN, nie ryzykowałbym więcej niż 5%, czyli 500 PLN. Ten próg może wydawać się niski, ale pamiętajmy, że najłatwiej jest zainicjować pozycję. Jeżeli jesteśmy w sytuacji zagrożenia i musimy likwidować otwartą pozycję, może się to okazać niemożliwe. Taki próg pozwoli nam przetrwać niekorzystny skok rynkowy, a w ostatnich latach jest dużo wydarzeń polityczno/ekonomicznych, które mogą spowodować duży wzrost lub spadek kursu indeksu WIG20 w bardzo krótkim czasie. Wtedy jesteśmy narażeni tylko na maksymalne ryzyko, czyli 377,5 PLN w przypadku naszego Kondora, a konsekwentnym zarządzaniem jesteśmy w stanie jeszcze bardziej zmniejszyć to ryzyko i odbudować portfel. Podkreślam, że potencjalny miesięczny zysk wysokości 1,225% (122,5/10.000 = 0,01225 tj. 1,225%), w skali roku wynosi ponad 15,73% (GPW już niedługo wprowadzi w obrót opcje z miesięcznymi terminami wygaśnięcia) – niejeden fundusz inwestycyjny chciałby pochwalić się takim zwrotem.

Planowanie i zarządzanie to klucz do sukcesu

Odpowiednie zarządzanie naszym Kondorem zwiększa szansę sukcesu. Pierwsza faza planu to ofensywa. Powyższa strategia została wystawiona za pomocą jednego zlecenia, czyli wszystkie nogi wykonane były jednocześnie. Istnieją metody, za pomocą których możemy zwiększyć premię za wystawianą strategię. Teraz tylko poruszę temat częściowego wystawiania strategii, a dokładniejszy ich opis pozostawiam na późniejsze dyskusje.

Zanim wystawimy Iron Condor, czekamy aż rynek dojdzie do jakiegoś pułapu wsparcia lub oporu. Tutaj przyda się wiedza z zakresu analizy technicznej. Załóżmy, że WIG20 porusza się w trendzie horyzontalnym przez ostatnie kilka miesięcy, ale ostatnie tendencje są spadkowe. Czekamy, aż rynek dochodzi do zaobserwowanego rejonu wsparcia i od tego miejsca odliczamy jedno standardowe odchylenie. Na podstawie naszych obliczeń inicjujemy tylko dolną część Kondora, czyli wystawiamy Put Spread. Jeżeli wsparcie zostało podtrzymane i rynek odbija się w górę, czekamy aż dojdzie do rejonu oporu – wtedy dopiero wystawiamy górną część Kondora, czyli Call Spread. Tym sposobem, możemy poszerzyć zakres błędu naszej strategii.
Wystawiony Iron Condor będzie podatny na zmienność rynku. Jeżeli kontrakt zaczyna zbliżać się do któregokolwiek „skrzydła”, musimy mieć ustalony plan działania. Obserwując ceny naszego Spreadu, sugeruję żeby zleceniem STOP uruchomić pozycję wyjściową. Niezależnie od kierunku indeksu WIG20, powinniśmy ustalić w którym miejscu zaczynamy manewry obronne. Czy to będzie przekroczenie pułapu wsparcia lub oporu indeksu, czy przekroczenie poziomu standardowego odchylenia, które obliczyliśmy zanim zainicjowaliśmy strategię – to już zależy od indywidualnych preferencji inwestora. Najważniejsze jest, żeby ustalić moment i sposób działania oraz w pełni dostosować się do tych założeń. W ten sposób możemy ograniczyć straty do minimum.
Są jeszcze bardziej zaawansowane wersje zarządzania pozycją Kondora, w której rolujemy zagrożoną pozycję do kolejnego miesiąca lub do niższych (wyższych) kursów wykonania. Możemy też kupić PUTy lub CALLe z dalszym terminem wykonania, tak aby proporcjonalnie mała pozycja PUT lub CALL przeciwdziałała niekorzystnemu wzrostowi wartości strategii. Ta druga zagrywka wyjściowa jest niestety droższa, ale w przypadku gwałtownych spadków (wzrostów) indeksu jest najbardziej efektywna. Pamiętajmy, że wystawiając Strategie Iron Condor, zbieramy premię w wysokości 122,50 PLN. W chwili większego wzrostu lub spadku indeksu WIG20, wartość tej strategii zaczyna rosnąć do maksymalnie 500 PLN. Fakt, że narażamy tylko 377,50 PLN (500 PLN – 122,50 PLN), ale dlaczego tak łatwo mamy oddawać pieniądze? Brońmy się przez efektywne zarządzanie naszych opcji.

Konieczne jest też rozważenie punktu wyjścia w przypadkach zyskownych pozycji. Pamiętajmy, że prawidłowo wystawiony Iron Condor będzie tracił na wartości i nasz zysk będzie tylko teoretyczny do momentu kiedy albo odkupimy strategię, tym samym zamykając pozycję którą otworzyliśmy przy oryginalnym zleceniu, albo opcje wygasną bez wykonania. Nawet jeżeli dzień przed wygaśnięciem wartość Kondora jest prawie zerowa, to miejmy świadomość, że następnego dnia WIG20 może ruszyć się nawet o 100 pkt. Wtedy nasza teoretycznie zyskowna pozycja zamienia się w stratną. Dlatego czasami warto jest zmniejszyć trochę zysk, dla samej świadomości bezpieczeństwa.
Najważniejsze Podstawy!
Podstawą jakiejkolwiek pozycji w opcjach jest zarządzanie. Przy aktywnym zarządzaniu pozycjami jesteśmy w stanie ograniczyć ryzyko pozycji i wzmocnić szansę sukcesu, dlatego podkreślam, że efektywne handlowanie jakimikolwiek strategiami wymaga aktywnego kierowania portfelem. Zanim zaczniemy inwestować na GPW, nie mówiąc już o grze na opcjach, proponuję każdemu inwestorowi sporządzić „Game Plan”, czyli Plan Działania. W takim to planie, spisać założenia względem ryzyka portfela, działań obronnych w przypadku niekorzystnych notowań i plany likwidacji pozycji w razie nieoczekiwanych, gwałtownych zmian na rynku. Jeżeli zastosujemy się do wszystkich ustaleń z naszych Planów, pozycjonujemy się na systematyczne powiększanie rachunków.

*W ciągu roku jest 365 dni, ale zmiany w notowaniach nie mogą nastąpić w soboty, niedziele lub święta.  Jest między 250 a 260 dni sesyjnych w ciągu roku, więc do obliczania zmienności implikowanej względem czasu używamy 256 dni sesyjnych. Ułatwia to szybkie obliczenia, ponieważ pierwiastek z 256 to 16. Wartość 37 osiągamy licząc dni sesyjne od 28.04.14 do 20.06.14.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Filip Duszczyk - Animator opcji na parkietach giełd Chicago Mercantile Exchange (CME), Chicago Board of Trade (CBOT) oraz Chicago Board Options Exchange (CBOE). Od niedawna Specjalista w Dziale Rynku Terminowego Giełdy

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu