Islandia boi się uwolnienia korony

Islandia zakończyła dochodzenie w sprawie nadużyć finansowych, które doprowadziły do bankructwa tego wyspiarskiego kraju w 2008 r. informuje Bloomberg.

Co istotne, tamtejszy regulator rynku ostrzega, że system bankowy jest wciąż zbyt słaby by przetrwać uwolnienie korony.

W trakcie czterech lat dochodzeń, zbadano m.in. 205 oficjalnych przypadków malwersacji, z czego 103 zakwalifikowano do postępowania prokuratorskiego. Z tego jedynie w czterech sprawach nałożono kary.

Islandia nałożyła ograniczenia walutowe po tym jak trzy największe banki zbankrutowały w 2008 r. z długami sięgającymi 85 mld USD, którym zaledwie 13-miliardowa gospodarka Wyspy nie jest w stanie honorować. Doprowadziło to do złamania notowań lokalnej waluty, która przeceniona została aż o 80 proc. w stosunku do euro. Do chwili obecnej inwestorzy nie mają kontroli nad aktywami koronowymi  o wartości około 8 mld USD.

Jeśli rozważamy zniesienie kontroli kapitałowej, zarówno w bankach, jak i w gospodarce ogółem, pytaniem pozostaje poziom wymiany korony – ocenia Unnur Gunnarsdottir, dyrektor generalna regulatora rynkowego Financial Supervisory Authority. Dodaje, że „Islandia ma jeszcze sporo wyzwań z którymi musi się zmierzyć”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk, Bloomberg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Islandia boi się uwolnienia korony