ISUZU ZAINWESTUJE 735 MLN ZŁ W DIESLE
W nowej fabryce silników docelowo pracę znajdzie prawie 600 osób
W najbliższy piątek w Tychach, na terenie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zostanie otwarta fabryka silników Diesla. Jej właścicielem jest japoński koncern motoryzacyjny Isuzu Corp. Budowa zakładu pochłonęła 735 mln zł. Zatrudnienie w nim znajdzie 417 osób.
Budowana przez Japończyków od ponad dwóch lat fabryka silników samochodowych w Tychach ruszy 17 września. Inwestor, firma Isuzu Corp., włożył w nią 735 mln zł (350 mln DEM).
— Środki pochodziły z kredytów zaciągniętych w japońskich i europejskich bankach — mówi Jarosław Roztocki, dyrektor Isuzu Motors Polska.
Kazuhira Seki, prezes Isuzu Corp., twierdzi, że inwestycja w Polsce zwróci się już za trzy lata.
Fabryka w Tychach będzie produkować silniki Diesla wyłącznie na eksport.
Diesel dla Opla
— Ich odbiorcami będą fabryki Opla w Niemczech, Hiszpanii, Belgii, Wielkiej Brytanii i Portugalii — mówi dyrektor Roztocki.
Początkowo fabryka będzie wytwarzać 150 tys. silników rocznie, produkcja ma wzrosnąć dwukrotnie. Zatrudnienie znajdzie w niej 417 osób, a docelowo będą pracować 573 osoby, przede wszystkim Polacy.
Za 34,25 ha gruntów pod budowę swojej fabryki koncern Isuzu zapłacił 7,77 mln zł. Teren jest na tyle oddalony od śląskich kopalń, by uniknąć górniczych szkód. Atutem fabryki jest również położenie w pobliżu głównej drogi Katowice-Bielsko.
Apetyt na ulgi
— O inwestycji zdecydowały jednak przede wszystkim ulgi podatkowe w KSSE i rządowe gwarancje ich utrzymania — mówi Jarosław Roztocki.
Tyska fabryka przez 10 lat nie będzie płacić podatku dochodowego, później — do 2016 roku — będzie oddawać fiskusowi jedynie połowę należnej kwoty.
Generalnymi wykonawcami fabryki Isuzu były japońskie firmy Shimizu oraz Gayo.