IT: Nasdaq ma największy wpływ na polskie spółki

Michał Śliwiński
opublikowano: 2001-06-01 00:00

IT: Nasdaq ma największy wpływ na polskie spółki

Nie ma żadnych wątpliwości, że przy podejmowaniu decyzji o inwestycji w polskie spółki sektora IT konieczna jest obserwacja amerykańskiego rynku Nasdaq. Kursy polskich spółek IT są bardzo mocno skorelowane z indeksem Nasdaq Composite od początku internetowej hossy na przełomie 1999 i 2000 roku.

Dowodem na pierwszoplanową rolę amerykańskiego rynku Nasdaq w wyznaczaniu trendów w giełdowej branży IT są wyjątkowo wysokie wartości współczynnika korelacji między polskimi spółkami oraz indeksami grupującymi takie walory na rynku amerykańskim. Siła tych związków nie pozostawia wątpliwości, co do konieczności obserwacji tamtego rynku.

Inwestor, który chce mieć akcje spółek informatycznych w swoim portfelu, powinien, a nawet musi wiedzieć, co dzieje się w gospodarce i na giełdach amerykańskich. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że polscy gracze więcej uwagi powinni poświęcać wydarzeniom za Atlantykiem niż w naszym kraju.

Ścisłe związki

Wartości współczynnika korelacji wahają się od 1 do minus 1. Poziom minus 1, czyli doskonała korelacja ujemna, oznacza, że zmiana notowań jednego z walorów jest dokładnie odwrotna niż zmiana notowań drugiego waloru. Przekładając to na zmiany wartości dwóch obserwowanych walorów — wzrost jednego z nich oznacza natychmiastowy spadek drugiego.

Odwrotnie jest w przypadku doskonałej korelacji dodatniej, która charakteryzuje się współczynnikiem plus 1. Taki związek między papierami wartościowymi oznacza, że jeżeli jedna akcja rośnie, to równolegle wzrasta wartość drugiej.

Ważne jest, by okres, w którym porównuje się zmiany wartości polskich akcji spółek zaliczanych do sektora IT z amerykańskim rynkiem Nasdaq był odpowiednio długi. W przypadku wyliczonych współczynników okres ten datuje się od pierwszej sesji w 2000 roku.

Prawie ideał

Zgodnie z przewidywaniami, akcje większości spółek IT notowanych na warszawskiej giełdzie mają bardzo wysoki dodatni współczynnik korelacji z indeksem Nasdaq Composite. W kilku przypadkach zbliża się on nawet do wartości 1, czyli idealnej korelacji dodatniej.

Najmocniej skorelowany jest Softbank. Dla akcji tej spółki współczynnik korelacji wobec Nasdaq Composite wynosi aż 0,9. Silny związek z Nasdaq mają też akcje spółek Optimus (0,862), Prokom (0,884) oraz Comarch (0,842). Wszystkie te firmy należą do największych wśród notowanych na warszawskiej giełdzie.

Jest wyjątek

W gronie spółek mocno skorelowanych z Nasdaq brakuje Computerlandu. Zależność między warszawską spółką a rynkiem Nasdaq wynosi tylko 0,57. Nie wydaje się to jednak zaskakujące, jeśli wziąć pod uwagę fundamenty Computerlandu. Spółka ta jest jedyną z branży IT, która od początku swoich notowań na GPW regularnie co kwartał poprawia zyski i przychody. Wśród firm z tego sektora jest ona najbardziej solidnym podmiotem o najmniejszej zmienności, zarówno wyników finansowych, jak i wartości akcji.

Computerland wśród spółek tego sektora ma najmniej wspólnego z działalnością internetową, dlatego wpływ wydarzeń w Ameryce na jego kurs jest niewielki. Można też w tym przypadku mówić o potwierdzeniu opinii wielu analityków o Computerlandzie, jako najbardziej solidnej spółce z branży informatycznej.

Blisko centrum

W dużo większej zależności z Nas- daq pozostają indeksy i subindeksy grupujące spółki z sektora teleinformatycznego. Najsilniej skorelowanym z Nasdaq subindeksem jest WIG Info. Współczynnik zależności między nim a Nasdaq Composite wynosi aż 0,938. Prawie równie silnie przedstawia się związek między TechWig a Nasdaq — korelacja wynosi 0,929. To jedne z najwyższych wartości na świecie.

Wskazuje na to także współczynnik determinacji, wyjaśniający procentowy wpływ stopy zwrotu indeksu Nasdaq na stopę zwrotu akcji polskich spółek oraz indeksów TechWIG i WIG Info. W przypadku TechWig i Wig Info aż 80 proc. tygodniowej stopy zwrotu można tłumaczyć zmianami wartości rynku Nasdaq.

Uwaga na przyszły tydzień

Przy podejmowaniu decyzji o inwestycji trzeba więc wiedzieć, które wydarzenia w najbliższym czasie zwrócą uwagę amerykańskich inwestorów i jaka będzie reakcja graczy za oceanem. Wpłynie to oczywiście na wycenę rynkową polskich spółek, zwłaszcza z branży IT.

W przyszłym tygodniu na rynku amerykańskim zostanie opublikowanych kilka współczynników o ogromnym znaczeniu dla inwestorów. W poniedziałek zostanie podana miesięczna statystyka dotycząca ogłoszonych zwolnień z pracy, która wskazuje na obecną siłę rynku pracy i sygnalizuje ewentualne ożywienie w gospodarce. W przypadku tego wskaźnika trzeba wziąć poprawkę na sezonowe wahania na tym rynku. We wtorek opublikowany zostanie raport dotyczący wydajności pracy i kosztów produkcji. W ten sam dzień podane zostaną dane dotyczące sprzedaży w sieciach hipermarketów, ogłoszony będzie również raport dotyczący zamówień sektora nieprodukcyjnego. Indeks ten (zwany non manufacturing NAPM) może z wyprzedzeniem wskazać ożywienie gospodarcze w sektorze nieprodukcyjnym.

W czwartek zostanie podana liczba osób pozostających bez pracy na amerykańskim rynku. Natomiast 13 czerwca jest kolejne posiedzenie Fed.

Okiem eksperta

Dwa scenariusze

Amerykańska gospodarka wyraźnie zwolniła i osobiście nie spodziewałbym się wyjścia z tego stanu na zasadzie litery V, czyli szybkie wejście w recesję i równie szybki powrót do wzrostu gospodarczego. Należy pamiętać, że mieliśmy do czynienia z długotrwałą hossą, zaś po takich okresach prosperity częściej następuje dłuższa faza spowolnienia. Panuje też zasada, że im dłuższa faza wchodzenia w recesję, tym dłuższa faza wychodzenia z niej. Na razie niewiele wskazuje, że mamy do czynienia z szybkim wyjściem z recesji, tak jak to miało miejsce na przełomie 1991 i 1992 roku. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz wyjścia z okresu spowolnionego wzrostu w kształcie litery U. Mimo to nie przekreślałbym możliwości szybkiego wyjścia z recesji. Mamy przecież jeszcze do czynienia ze wzrostem gospodarczym. Dodatkowo sądzę, że Fed ma jeszcze przestrzeń do jednej obniżki stóp procentowych, chociaż nie sądzę, że zdecyduje się na to 13 czerwca.

Krzysztof Błędowski

ekonomista