Od lipca przyszłego roku zacznie działać Inspekcja Transportu Drogowego (ITD), która zajmie się kontrolą przestrzegania przepisów, dotyczących korzystania z dróg przez przewoźników krajowych i międzynarodowych.
Inspekcja Transportu Drogowego ma na celu przede wszystkim kontrolę przewozów krajowych i zagranicznych pod kątem przestrzegania obowiązujących przepisów, prawidłowego wykorzystania dróg, kontrolę ładunków, ich rozmieszczenia, dopuszczalnego obciążenia dróg, nacisku na oś pojazdu itd. Będzie ona samodzielną jednostką organizacyjną. Nadzór nad nią ma sprawować minister infrastruktury.
— Tego typu formacje istnieją w większości państw na świecie. Nie jesteśmy więc pionierami, gdyż wykorzystujemy doświadczenia innych — mówi Tomasz Michalski, pełniący obowiązki dyrektora Departamentu Transportu Drogowego w Ministerstwie Infrastruktury.
Inspektorzy drogowi będą uzbrojeni i będą mogli zatrzymywać na drodze samochody powyżej 3,5 tony masy całkowitej, samochody przewożące osoby zarobkowo oraz na potrzeby własne (w przypadku autobusów). Będą też mogli kontrolować kierowców zagranicznych. Za przekroczenie dopuszczalnej ładowności ciężarówki mogą karać mandatami nawet do 4 tys. zł. W tym celu zostaną wyposażeni w specjalne wagi.
Inspekcja drogowa będzie zatrudniała, włącznie z administracją, około 400 osób. Pierwsi inspektorzy pojawią się jednak nie wcześniej niż od lipca przyszłego roku. Nabór chętnych do pracy w tej formacji rozpocznie się pod koniec tego roku. Mają to być ludzie dobrze przygotowani do wykonywania swojego zawodu. Szkolenia inspektorów zostaną sfinansowane kwotą 2 mln EUR z unijnego funduszu PHARE.
We Francji i w Niemczech takie formacje istnieją od około 50 lat. Z ich statystyk wynika, że prawie 20 proc. kontrolowanych tam pojazdów ma usterki.
— Zakładamy, że w Polsce statystyki te mogą być trochę wyższe i wynieść około 30 proc. — mówi dyrektor Michalski.
Przewoźnicy polscy pozostawiają w Niemczech około 2 mln DEM rocznie w postaci różnego rodzaju kar. Gdyby tę samą zasadę przestrzegania prawa zastosować do przewoźników zagranicznych, którzy poruszają się po Polsce, to budżet państwa corocznie wzbogacałby się o nie mniejszą kwotę.
Krzysztof Grzegrzółka
[email protected] tel: (22) 334-20-63