Grupa ITI nie ponowi w tym roku próby debiutu na GPW. Przedstawiciele holdingu tłumaczą, że warunkiem powtórzenia emisji jest poprawa sytuacji na światowych giełdach. A na to się nie zanosi.
Wszystko wskazuje na to, że grupa ITI, której okrętem flagowym jest telewizja TVN, nie ponowi próby debiutu giełdowego w tym roku. Gdy na początku lipca — ze względu na małe szanse uplasowania akcji na rynku — przełożyła termin oferty publicznej, rynek spodziewał się, że do powtórzenia próby może dojść jeszcze w tym roku.
— Prospekt emisyjny jest ważny do końca roku, ale po spełnieniu kilku warunków technicznych jego ważność bez problemu można przedłużyć do końca kwietnia — zapewnia Paweł Kosmala, wiceprezes ITI Corporation.
O tym, kiedy ITI zdecyduje się wejść na warszawski parkiet, ma przesądzić sytuacja na światowych rynkach finansowych.
— Emisja została odłożona do czasu zmiany sytuacji na giełdach. Ta tymczasem od lipca uległa jeszcze dalszemu pogorszeniu — mówi Paweł Kosmala.
Wiadomo jednak, że z podobnych powodów emisje wstrzymuje kilku mniejszych kandydatów, m.in. Migut Media, wydawca periodyków motoryzacyjnych i teleinformatycznych.
Debiut ITI jeszcze w tym roku jest mało prawdopodobny jeszcze z jednego powodu. Zdaniem Pawła Kosmali, na działania marketingowe poprzedzające IPO potrzeba około dwóch miesięcy. I choć z technicznego punktu widzenia Grupa ITI jest gotowa do szybkiego uruchomienia procedury emisyjnej, to sytuacja na rynkach do ich podjęcia nie zachęca.
Rodzi się pytanie, jak będzie wyglądał prospekt emisyjny, który w czerwcu i lipcu wzbudzał tyle kontrowersji. Na pewno przed emisją ITI go znowelizuje i wprowadzi zmiany. Analitycy uważali, że dokument opublikowany wiosną był bardzo skomplikowany, podobnie jak struktura holdingu. Nie było w nim kilku bardzo istotnych dokumentów.
— Brakowało mi m.in. umowy, na której podstawie spółka 3W przekazuje ITI Holdings prawa do swoich udziałów w telewizji TVN — twierdzi Andrzej Szymański, analityk DM BIG BG.
Powodem załamania się pierwszej oferty publicznej Grupy ITI była przede wszystkim jednak wysoka — zdaniem przedstawicieli rynku — cena akcji.
— Grupa ITI jest przygotowana do ponownej emisji i może ją uruchomić w kilka tygodni — uważa Andrzej Szymański.