Ivax dobrze wiedział, o co walczył

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2004-06-01 00:00

Na rynku leków, który od początku roku rósł minimalnie, Polfa Kutno zanotowała prawie 10-proc. zwyżkę sprzedaży.

Amerykański Ivax przejmuje firmę, która mimo zwolnienia na rynku coraz lepiej daje sobie radę. W ciągu czterech miesięcy roku wartość rynku leków, liczona w złotych, wzrosła o niecałe 2 proc. Wiele firm odnotowało spadki od kilku do kilkudziesięciu procent, Polfa Kutno natomiast może pochwalić się wzrostem. Z raportu firmy badawczej IMS wynika, że w ujęciu wartościowym w tym czasie sprzedaż Polfy wzrosła o 9,75 proc. (dane w dolarach), a pod względem ilości sprzedanych preparatów — o 8,09 proc.

Giełdowa Polfa ma w ofercie zarówno leki receptowe (Rx), jak i preparaty OTC (w tym popularny od lat Vibovit), które można kupić bez recepty. Mimo ogólnego zmniejszenia sprzedaży leków z tej drugiej kategorii Polfa zanotowała wzrost udziałów w rynku leków pod względem ilości do 2,15 proc. Spadek sprzedaży preparatów przeciwprzeziębieniowych nadrobiła rosnąca sprzedaż m.in. leków sercowo-naczyniowych.

W pierwszym kwartale Polfa zarobiła netto 1,1 mln zł przy przychodach sięgających 43,2 mln zł. Polfa ma też bolączki, o których nie powinien zapominać inwestor. Zwłaszcza że po drugiej stronie barykady stoi fiskus. Kutno jest jedną z wielu firm, oskarżanych przez rząd o nadużycia w imporcie leków. W styczniu Urząd Kontroli Skarbowej (UKS) uznał, że Polfa naraziła skarb państwa na stratę i musi zapłacić 9,4 mln zł kary. Żeby nie dopuścić do zajęcia kont, wpłaciła komornikowi, który zjawił się w spółce, kaucję o równowartości kwoty naliczonej przez kontrolera UKS. Polfa odwołała się od decyzji i ostatecznie pieniądze zostały jej zwrócone. Na razie sprawa jest zawieszona, co nie oznacza, że pewnego dnia fiskus nie zażąda pieniędzy po raz kolejny.