IX Forum stało pod znakiem podatków i reformy państwa

Paweł Zielewski
opublikowano: 2003-10-20 00:00

System podatkowy jest najgorszy z możliwych, a rząd nie umie pobudzić gospodarki — wynika z raportów CASE.

CASE, czyli Consumer Attitudes & Social Enquiry (zbieżność skrótu z Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych jest wyłącznie dziełem przypadku) zakończyło tegoroczną edycję Forum Kapitałowo-Finansowego Twoje Pieniądze prezentacją dwóch raportów.

Tematyka żywo interesowała uczestników targów: „System podatkowy w Polsce” oraz „Jakie działania powinien podjąć rząd, aby pobudzić gospodarkę”.

W badaniach CASE wzięli udział przedsiębiorcy oraz inwestorzy giełdowi, którzy dziś stoją przed perspektywą opodatkowania zysków kapitałowych.

Ta kwestia wzbudziła najwięcej emocji podczas prezentacji raportu. Zdaniem połowy ankietowanych, np. 19-proc. podatek od dochodów z giełdy, spowoduje masowy odpływ inwestorów indywidualnych.

Jedna czwarta spodziewa się, że przy takiej wysokości obciążenia nastąpi zmniejszenie dochodowości funduszy emerytalnych, banków, towarzystw ubezpieczeniowych oraz kapitalizacji giełdy.

Zdaniem inwestorów, stawka 10-proc. podatku od zysków kapitałowych również wstrząśnie rynkiem kapiałowym, choć w mniejszej stopniu.

Raport Consumer Attitudes & Social Enquiry, może z powodzeniem pełnić rolę wskazówki dla rządu. Środowisko biznesu i inwestorów giełdowych uznało, że optymalna wysokość np. podatku liniowego powinna wynosić między 17 a 18 proc., a wprowadzenie 19-proc. CIT dla przedsiębiorstw będzie miało zbawienne skutki tak dla firm, jak i dla budżetu czy polityki społecznej państwa.

Najsilniej jednak akcentowanym fragmentem raportu jest totalna krytyka całego systemu: nieczytelnego, skomplikowanego, nieprzyjaznego podatnikom, niejednoznacznego. Tych „nie” jest znacznie więcej.

Pytanie: „Jakie działania powinien podjąć rząd, aby pobudzić gospodarkę?” nie przyniosło jednoznacznej odpowiedzi.

Ankietowani przez CASE przedsiębiorcy skłonni byli do stwierdzenia, że rząd nie powinien ingerować tam, gdzie nie musi. Połowa za najważniejszy cel gabinetów uznała ratowanie padających przedsiębiorstw przez ich oddłużanie. Z kolei połowa radzi: pozwolić bankrutom upaść.

Sporo kontrowersji wywołuje też kwestia obowiązkowych rezerw bankowych. Nie wszyscy ankietowani zgadzają się nawet z koniecznością tworzenia takowych. Jest jednak spora grupa przedsiębiorców, którzy twierdzą, że rezerwy powinny być wyższe niż obowiązujące obecnie.

Z drugiej strony rządy winny wspierać giełdę, skoncentrować się na relacji złoty/euro, a nade wszystko stwarzać warunki dla inwestorów zagranicznych. I reformować finanse. Reformować, reformować...