Brytyjska pisarka domaga się od Amandy Donaldson, która była jej asystentką przez trzy lata do kwietnia ubiegłego roku, zwrotu 24 tys. GBP. J.K. Rowling twierdzi, że była pracownica wykorzystała jej kartę kredytową m.in. do kupna dwóch kotów za 1,2 tys. GBP, perfum Jo Malone za 1,4 tys. GBP i kosmetyków firmy Molton Brown za 3,6 tys. GBP. Miała także zapłacić kartą łącznie 2 tys. GBP w Starbucksie. J.K. Rowling, której majątek szacowany jest na ok. 650 mln USD, oskarża także byłą asystentkę o kradzież wartościowych pamiątek związanych z Harrym Potterem oraz gotówki z sejfu w zagranicznych walutach o wartości ponad 10 tys. USD.

