J.W. Construction w lipcu złoży prospekt w KPWiG
Prospekt emisyjny J.W. Construction, połączonego z TBM Batory, zostanie złożony w lipcu. Debiut na parkiecie ma nastąpić w tym roku, ale zależy to od koniunktury. Barbara Blida, nowy prezes spółki, w pierwszej kolejności stawia na poprawę jakości oferowanych mieszkań.
Po pięciu miesiącach 2001 roku, deweloperska spółka J.W. Construction sprzedała około 1050 mieszkań. W tym czasie firma zarobiła netto 10 mln zł. Przychody ze sprzedaży przedsiębiorstwa wyniosły do końca maja 116,2 mln zł.
— Chcemy oddawać do użytku około 200 mieszkań miesięcznie. W całym 2001 roku zamierzamy sprzedać więc przynajmniej 2400 lokali — twierdzi Barbara Blida.
Spółka nadal będzie oferowała mieszkania w średnim segmencie cenowym, oscylującym wokół 650 USD za mkw. powierzchni.
Bliskie połączenie
J.W. Construction w ciągu najbliższych dni połączy się z Towarzystwem Budownictwa Mieszkaniowego Batory — firmą, która pełni funkcję inwestora w projektach realizowanych przez spółkę.
— Choć to TBM Batory będzie podmiotem przejmującym, pozostaniemy przy nazwie J.W. Construction, która jest bardziej znana na rynku — mówi Józef Wojciechowski, właściciel obu spółek i przewodniczący rady nadzorczej J.W. Construction.
Możliwe, że połączona firma jeszcze w tym roku zadebiutuje na GPW.
— Prospekt emisyjny złożymy jeszcze w lipcu. O dokładnej dacie debiutu zadecyduje jednak sytuacja na rynku. Jeżeli będzie wciąż niekorzystna, to możliwe jest przesunięcie terminu wejścia na parkiet — dodaje Józef Wojciechowski.
Firma przymierza się do rozpoczęcia w tym roku realizacji budowy Królewskiego Portu Żerań, kompleksu hotelowo-kongresowo-gastronomicznego, wartego około 400 mln zł. Pierwotnie część pieniędzy na sfinansowanie tego przedsięwzięcia pochodzić miała ze środków z publicznej emisji akcji o wartości do 150 mln zł.
— Nie mamy problemów z uzyskaniem kredytów. Ponadto rozmawiamy z trzema zachodnimi instytucjami finansowymi w sprawie współuczestnictwa w projekcie — podkreśla Józef Wojciechowski.
Postawić na jakość
Mieszkania (najlepiej sprzedają się te o powierzchni około 50 mkw.), stanowić mają w tym roku około 80 proc. ogólnej sprzedaży firmy.
— Nową funkcję pełnię zaledwie od kilku tygodni, więc jeszcze nie ze wszystkim zdołałam się zapoznać. Jednym z głównych celów, jaki sobie postawiłam, jest poprawa jakości oferowanego przez firmę produktu zarówno pod względem architektonicznym, jak też samego wykończenia lokali — dodaje prezes firmy.
Po nominacji Barbary Blidy na szefa spółki pojawiły się głosy, że objęcie nowego stanowiska ma związek z projektem budowy domów dla powodzian z 1997 roku. Wtedy to J.W. Construction była jedną z firm, które otrzymały kontrakt na budowę domów (w sumie powstało ich 1000, z czego J.W. Construction wybudowała 100) dla dotkniętych kataklizmem mieszkańców Dolnego Śląska.
Resortem budownictwa kierowała wówczas właśnie Barbara Blida.
— Pragnę zaprzeczyć takim insynuacjom. Swoje usługi zaoferowały wówczas 22 przedsiębiorstwa i wszystkie otrzymały zlecenia. Na marginesie — J.W. Construction poniosło stratę na tej realizacji wynoszącą ponad 500 tys. zł, a prawie 290 tys. zł, które pozostawały w depozycie, wypłacono spółce dopiero w styczniu tego roku. Jak widać nie był to wcale taki intratny kontrakt. Pozostawałam zbyt długo poza branżą budowlaną, z którą związana jestem od końca lat 60. Miałam różne propozycje, ale funkcja posła w myśl obowiązującego prawa wyklucza objęcie kierowniczego stanowiska w spółce z udziałem Skarbu Państwa. Dlatego wybrałam pry- watną firmę — twierdzi Barbara Blida.
J.W. Construction w roku 2000 wybudowało prawie 2300 mieszkań, co stawia ją w grupie największych deweloperskich firm operujących na stołecznym rynku.