Tegoroczny list Warrena Buffetta do akcjonariuszy jego firmy inwestycyjnej Berkshire Hathaway był szczególny, bo zbiegł się z 50 rocznicą przejęcia spółki. Z tej okazji charyzmatyczny inwestor przypomniał, jak wartość spółki rosła pod jego rządami. Wyniki są absolutnie spektakularne, jeśli porównać je z zachowaniem indeksu giełdy nowojorskiej S&P500, zauważa portal BusinessInsider. Między 1964 r. a 2014 r. notowania spółki urosły około 18 tysięcy razy, podczas gdy główny wskaźnik zyskał „zaledwie” 2,3 tys. proc.
Co ciekawe jednak, stopy zwrotu z akcji Berkshire Hathaway najbardziej przekraczały zyski z szerokiego indeksu w okresie, zanim stało się ono wielką firmą. Przykładowo w latach 1979-1983 papiery spółki dawały zarobić co najmniej 40 proc. rocznie, podczas gdy indeks zwiększał wartość o około 10 proc. Zyskiwanie na właściwym doborze spółek nie jest już możliwe teraz. W portfelu wehikułu inwestycyjnego dominują akcje amerykańskich blue chipów, tych samych, które mają największy wpływ na giełdowe indeksy.
Notowania Berkshire Hathaway (linia niebieska), na tle notowań indeksu S&P500 (linia czerwona). Użyto skali logarytmicznej (przekroczenie każdego zaznaczonego poziomu oznacza 10-krotne zwiększenie wartości). Źródło: BusinessInsider.
