W ciągu 16 miesięcy na gruzach sieci Alpinusa powstało prawie 80 punktów sprzedaży HiMountain. Teraz dynamika się zmniejszy.
Byli producenci i projektanci odzieży oraz sprzętu turystyczno-odzieżowego spod znaku Alpinus po upadku spółki ADD w lipcu 2004 r. zostali na bruku. Nie na długo. Z ich inicjatywy powstała firma Mount, właściciel sieci handlowej i zarazem marki HiMountain. Po 16 miesiącach chorzowska firma ma 39 salonów własnych, 7 franczyzowych i 30 stoisk. Dostarcza do nich zaprojektowaną przez siebie odzież, szytą głównie w Polsce.
— Ze sklepów po dawnym Alpinusie przejęliśmy 10 lokalizacji —mówi Grażyna Spałek, dyrektor marketingu w Mount.
Po tym dynamicznym początku chorzowska firma zamierza zwolnić tempo. Do końca tego roku uruchomi dwie placówki: w Katowicach i Poznaniu. Do 2008 r. ma powstać jeszcze około dziesięciu kolejnych punktów.
— Teraz chcemy się skupić na zmianie lokalizacji już funkcjonujących salonów sprzedaży. Zamierzamy przenieść je do nowo otwieranych centrów handlowych. Zależy nam na najlepszych lokalizacjach — dodaje Grażyna Spałek.
Firma prowadzi również sprzedaż internetową, która stanowi niecałe 10 proc. całego obrotu firmy (jej wielkość pozostaje tajemnicą). Dla porównania, rok temu było to 3-4 proc.
— Salony firmowe HiMountain otwieramy głównie w dużych miastach, choć w samej zimowej stolicy Polski, czyli Zakopanem, mamy pięć. Jednak dzięki sprzedaży internetowej jesteśmy w stanie dotrzeć do szerszej grupy odbiorców, głównie do ludzi, którzy preferują aktywny wypoczynek, górskie wycieczki i ekstremalne wyprawy — zaznacza Elżbieta Zielińska, dyrektor handlowy Mount.
Mount — choć chwali się rozwojem — nie chce ujawnić wyników, wartości inwestycji czy ich finansowania.