Tymczasem sposobów na zgromadzenie siedmiocyfrowej kwoty na koncie jest wiele, choć drogi prowadzące do osiągnięcia tego celu nie zawsze mają swoje ekonomiczne uzasadnienie. Ale po kolei…
Lokata bankowa uważana jest za najpewniejszą i najbardziej bezpieczną formę pomnażania pieniędzy. Jednak coś za coś — przy obecnym poziomie stóp procentowych dochody z niej nie będą raczej satysfakcjonujące. Gdy dodatkowo uwzględnimy konieczność zapłacenia podatku od zysków kapitałowych oraz inflację, nasze rozczarowanie osiągniętym zyskiem zapewne wzrośnie.
Zdecydowanie wyższą stopę zwrotu możemy osiągnąć, inwestując na rynku kapitałowym. Jednak nie każdy z nas dysponuje odpowiednią wiedzą czy jest w stanie poświęcić temu zajęciu wystarczająco dużo czasu, by skutecznie zarządzać inwestycjami. Poza tym giełda często kojarzona jest (słusznie lub nie) z dużym ryzykiem i z tego powodu wielu inwestorów unika jej jak ognia.
Znaczną część tych problemów możemy „zdjąć z barków”, oddając pieniądze w zarządzanie specjalistom i wcale nie potrzeba do tego wielkich pieniędzy. Rozwiązaniem są fundusze inwestycyjne, gdzie z reguły minimalna kwota wpłaty to zaledwie 100 zł. W zależności od rodzaju aktywów, jakie wchodzą w skład ich portfela, charakteryzują się różnym poziomem ryzyka i możliwym do osiągnięcia zyskiem. W długim terminie stopa zwrotu może więc wynieść od kilku procent w skali roku dla funduszy bezpiecznych (np. gotówkowe, obligacyjne) do kilkunastu w przypadku tych bardziej ryzykownych (fundusze akcyjne). Nasze szanse w starciu z rynkiem możemy dodatkowo zwiększyć — ważne są jednak czas i systematyczność. Dlaczego?
Regularne odkładanie stałej kwoty np. w ramach programów systematycznego oszczędzania pozwala na uśrednienie ceny zakupu jednostek uczestnictwa. Tym samym zmienność towarzysząca notowaniom funduszy ulega „wygładzeniu”. W trakcie spadków na rynku akcji za tę samą kwotę kupujemy więcej jednostek, co natomiast w okresie hossy przekłada się na bardziej dynamiczny wzrost wartości naszego portfela.
Zgromadzenie miliona nie musi być rzeczą niemożliwą. Im wcześniej zaczniemy oszczędzać, tym większe korzyści odniesiemy w przyszłości. Na dodatek wcale nie musimy wkładać w to zbytniego wysiłku — wystarczy podjąć decyzję o systematycznym oszczędzaniu w TFI, a wybierając odpowiednie fundusze, możemy osiągać dobre wyniki inwestycyjne w każdych warunkach rynkowych.
PIOTR KRAWCZYŃSKI
analityk PZU Inwestycje