Jak polskie obligacje, to tylko w euro

PIOTR NOWAK
05-11-2012, 00:00

3 PYTANIA DO... PIOTRA NOWAKA

1 Dlaczego wśród obligacji polskich przedsiębiorstw za bardziej atrakcyjne uważa pan papiery denominowane w euro?

Rynek papierów w złotym jest mało płynny. Inwestycję może być trudno zamknąć przed momentem zapadalności. Papiery w euro oferują też wyższe zyski. Przykład to emitowane w ubiegłym roku papiery BOŚ. W euro oferowały rentowność 6 proc., a to — przy zabezpieczeniu ryzyka kursowego — umożliwia osiągnięcie stopy zwrotu sięgającej 10 proc. Tymczasem podobne papiery denominowane w złotych miały rentowność 7,6 proc. W przeciwieństwie do emisji w euro te papiery były podporządkowane i nie miały opcji sprzedaży.

2 Czy inwestorzy indywidualni mają dostęp do obligacji denominowanych w euro?

Niestety, emisje tych obligacji nie są skierowane do inwestorów detalicznych. Również zabezpieczenie ryzyka kursowego wymaga użycia dodatkowych instrumentów finansowych.

3 Czy wysokie stopy zwrotu z obligacji przedsiębiorstw emerging markets to zysk bez ryzyka?

Tak powiedzieć nie można. Dopóki stopy procentowe głównych banków centralnych są niskie, zainteresowanie takimi oferującymi wyższe zyski papierami jest wzmożone. Trudno powiedzieć, co się stanie, kiedy Fed w końcu podniesie stopy procentowe. To mogłoby doprowadzić do wyprzedaży.

PIOTR NOWAK

zarządzający portfelami papierów dłużnych w PKO TFI

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PIOTR NOWAK

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Jak polskie obligacje, to tylko w euro