Jak przyciągnąć milenialsa na giełdę?

Materiał partnera
opublikowano: 2015-12-14 22:00

Badania przeprowadzane wśród milenialsów, czyli pokolenia, urodzonego w latach 1980-2000, wskazują, że grupa ta podchodzi do inwestycji giełdowych z nieufnością. Nie wierzą, że inwestowanie na giełdzie może polepszyć ich sytuację finansową, nie ufają pracownikom instytucji finansowych. Jednocześnie sami przyznają się do tego, że nie posiadają odpowiedniej wiedzy o inwestowaniu i wbrew stereotypowi, że wszystko załatwiają online, zależy im na relacji z doradcą finansowym. Przed całą branżą finansową stoi więc nie lada wyzwanie, jak przekonać pokolenieX do tego, że giełda jest dla nich i może przynosić im korzyści.

Korzyści tu i teraz

W ramach przygotowywania komunikacji nowego produktu — „bossaAMIKE — Zarządzanie na kontach IKE”, zastanawialiśmy się, co może być interesujące w tym produkcie dla milenialsa. Obietnica beztroskiego życia na emeryturze? Wywołanie niepokoju — „czy dasz radę przeżyć za jedną trzecią tego, co zarabiasz dziś”? Biorąc pod uwagę, że media pełne są takich przekazów, a i tak niewielki procent Polaków (a jeszcze mniejszy Polaków z pokolenia X) oszczędza na emeryturę, wygląda na to, że wymienione metody nie pobudzają do działania. Może więc pomoże jasna informacja o tym, co przynosi inwestowanie na maklerskim koncie IKE, czyli odroczenie lub nawet zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych oraz elastyczność w wyborze kwot i instrumentów, w które chcemy inwestować (dowolne wpłaty nie większe niż roczny limit, możliwość wycofania części lub całości pieniędzy przed 60. rokiem życia, szerokie spektrum instrumentów notowanych na GPW).

Mam mało czasu i uwagi…

Nawet jeśli te benefity przekonają milenialsa, to w jaki sposób utrzymać zainteresowanie, znając jego tendencje do szybkiego nudzenia się i przeskakiwania z tematu na temat? Może zrobić za niego najnudniejszą robotę (wybieranie strategii, spółek, momentów do kupowania,sprzedawania, śledzenie rynku), pozostawiając mu jedynie strategiczne decyzje na początku (wybór profilu ryzyka) i informując go okresowo (raz na kwartał) o postępach? Ta cecha „bossaAMIKE-Zarządzanie na kontach IKE” wydaje się być nęcąca — nie tylko dla szybko nudzącego się milenialsa.

…i jeszcze mniej pieniędzy

Oczywiście, nieufny przedstawiciel pokolenia X zapyta natychmiast o koszty — czy są wysokie, czy niskie, jak się mają w relacji do poświęconego czy zaoszczędzonego czasu. Czy za 0,5-3 proc. aktywów rocznie warto powierzyć pieniądze profesjonalistom i oszczędzić sporo czasu i wysiłku, który trzeba poświęcić, żeby nauczyć się samodzielnego inwestowania? A gdyby tak skorzystać z promocji, żeby przetestować produkt?

Czy cię zalajkuję?

A co z relacjami, które dla milenialsa mają znaczenie? Czy możliwość rozmowy z Menedżerem Portfeli wystarczy? A może udostępnienie jego profili na portalach społecznościowych? O tym zdecydują milenialsi, jeśli tylko przełączą się, choć na chwilę, na odpowiednią stronę…

MICHAŁ WOJCIECHOWSKI, zastępca dyrektora Domu Maklerskiego BOŚ

Więcej o ofercie bossa AMIKE — amike.bossa.pl