Mimo trwającej w Ukrainie wojny widać wyraźne ożywienie na wschodniej granicy naszego kraju - wynika z analizy ruchu samochodów ciężarowych na przejściach drogowych z Białorusią, Rosją oraz Ukrainą w latach 2021-23, przygotowanej przez agencję celną Bunasta. Pod uwagę brano przejścia graniczne z pełną odprawą celną umożliwiające odprawę aut o ładowności powyżej 3,5 t.
Okazuje się, że ruch na przejściach granicznych z Ukrainą jest obecnie większy niż przed wybuchem wojny. Między styczniem a końcem czerwca odnotowano ponad pół miliona samochodów ciężarowych - 221,2 tys. wjeżdżających do Polski (wzrost o 22 proc. r/r) i 280,3 tys. wyjeżdżających (wzrost o 36,1 proc. r/r).
- Wyraźne ożywienie w ruchu ciężarowym jest sygnałem zwiększającej się wymiany handlowej między naszymi krajami. Rok do roku możemy mówić o efekcie niższej bazy związanym ze spadkiem w pierwszych miesiącach wojny oraz załamaniem ukraińskiej gospodarki w ubiegłym roku. Jednak jeśli przeanalizujemy dane z 2023 r. na tle przedwojennego 2021, wzrost aktywności gospodarczej na tym kierunku jest ewidentny – mówi Jurgis Adomavicius, prezes Bunasty.
W pierwszym półroczu liczba przyjazdów z Ukrainy do Polski była o 9 proc. większa niż przed dwoma laty. Ruch w przeciwnym kierunku wzrósł natomiast o 22 proc.
Tymczasem ruch na granicy z Rosją i Białorusią gwałtownie maleje.
- Liczba przyjazdów i wyjazdów jest najniższa od trzech lat - twierdzi Jurgis Adomavicus.
Od stycznia do czerwca granicę z Białorusią przekroczyło ponad 130 tys. ciężarówek - 63,7 tys. wjechało do Polski, a 66,4 tys. wyjechało. Dla porównania dwa lata temu te liczby wynosiły odpowiednio: 259 tys. i 337 tys.
Na granicy z Rosją ruch nigdy nie był wielki - 20,5 tys. wjazdów do Polski i 18,3 tys. wyjazdów w pierwszym półroczu 2021 r. Teraz jednak niemal całkowicie zamarł, odpowiednio do: 6,7 tys. i 7,3 tys., co oznacza średnio niespełna 10 ciężarówek dziennie na każdym przejściu.

