Komentarz
MAGDALENA MARCINKOWSKA
menedżer w szkole językowej Skrivanek
Firma, która po raz pierwszy staje przed wyzwaniem zorganizowania szkoleń językowych dla pracowników, ma do wyboru wiele możliwości. Najdroższe są tradycyjne kursy prowadzone przez lektora w siedzibie szkoły lub firmy. Mogą to być zarówno kursy języka ogólnego, jak i specjalistycznego. W tym drugim przypadku idealnie jest, jeśli lektor nie tylko doskonale zna język, ale ma też doświadczenie w dziedzinie, której kurs dotyczy.
Podczas zajęć z polskim lektorem słuchacze mogą rozwiać wszelkie wątpliwości lingwistyczne w języku ojczystym i dokładnie poznać zasady rządzące językiem. Ale może się też pojawić poczucie, że pracownicy uczą się języka książkowego, teoretycznego. Na zajęciach prowadzonych przez native speakera uczestnicy komunikują się wyłącznie w języku, którego się uczą, z osobą, która ma odpowiedni akcent i wymowę.
Jednak wtedy z kolei pojawia się ryzyko, że mniejszy nacisk będzie położony na reguły gramatyczne. Najlepszym rozwiązaniem może być system dualny: polski lektor skupia się na doskonaleniu rozumienia tekstu czytanego, słownictwie, gramatyce i poprawności językowej, a native speaker ćwiczy umiejętności mówienia, rozumienia ze słuchu, pisania. Jeżeli firmie zależy wyłącznie na codziennej komunikacji, możliwy jest kurs polegający wyłącznie na konwersacjach, odbywających się nawet przez komunikator internetowy, platformę do lekcji wirtualnych lub telefon. Inne rozwiązanie to e-learning.
Zaawansowane platformy pozwalają ćwiczyć wszystkie cztery umiejętności językowe: mówienie, pisanie, słuchanie i czytanie. Na platformie można się zalogować 24 godziny na dobę, więc pracownik uczy się wtedy, gdy mu to odpowiada. Może też powtórzyć kilka razy tematy, które sprawiają mu trudność.
Jednak z e-learningiem wiąże się pewne ryzyko. Po okresie wstępnego zauroczenia tą metodą entuzjazm użytkownika może się zmniejszyć. Szkoły i autorzy platform przewidzieli to niebezpieczeństwo. Powstały dwa rozwiązania. Po pierwsze — możliwa jest pomoc tzw. tutora, czyli lektora, który sprawuje opiekę nad uczącym się, obserwuje jego postępy i daje mu regularnie informację zwrotną.
Po drugie — można się zdecydować na szkolenie metodą blended learning, która łączy e-learning z tradycyjną nauką. Nie bez znaczenia jest również stopień znajomości języka przez pracowników. Jeśli chcemy szkolić od podstaw, być może warto choćby początkowo zdecydować się na szkolenie tradycyjne. Jeśli natomiast pracownicy mają tylko doskonalić swoje umiejętności, to prawdopodobnie wystarczy e-learning połączony z konwersacjami.