Czy rynek alternatywny GPW rozwiąże problemy finansowania niewielkich spółek?
Na to pytanie odpowiedzi szukali uczestnicy debaty „Technologiczna innowacyjność polskich firm. Jak zamienić pomysł w dobrze prosperujący biznes i gdzie znaleźć finansowanie?” zorganizowanej przez „Puls Biznesu” i Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych. W poniedziałek, w warszawskim Sheratonie spotkali się przedstawiciele GPW, Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, KPMG i polskich firm.
Pieniądze to nie wszystko
Dyskusję rozpoczął Ludwik Sobolewski, prezes GPW.
— Od 30 sierpnia 2007 r., gdy otworzyliśmy rynek alternatywny New Connect, mieliśmy 12 debiutantów. Do końca listopada będzie na nim 20 spółek. Na rynku regulowanym GPW prawdopodobnie mogłyby się znaleźć tylko dwie z nich. Obroty na New Connect również są większe, niż przypuszczano, a w dodatku będą rosły. Skąd ten sukces? W Polsce jest wielu pomysłowych przedsiębiorców i dobrze rokujących firm. Ich największym problemem jest brak kapitału. New Connect to dla nich idealne źródło finansowania. Dlatego nie brakuje ani debiutantów, ani inwestorów — podkreślił Ludwik Sobolewski.
— Sam kapitał nie wystarczy. Żeby innowacyjna firma odniosła sukces, potrzebna jest wiedza na temat skutecznego zarządzania, dostęp do nowych rynków sprzedaży i umiejętność zarządzania ryzykiem. Innowacyjne przedsiębiorstwa we wczesnej fazie rozwoju są zawsze obarczone większym ryzykiem Jeden nierozsądny ruch może doprowadzić do klęski obiecującego projektu — zauważył Jerzy Kalinowski, partner w międzynarodowej firmie doradczej KPMG.
— Owszem, i dlatego New Connect to także autoryzowani doradcy, ludzie odpowiedzialni za wprowadzenie nowych emisji do obrotu. Ich rolą jest m.in. pomoc i doradzanie spółkom tak długo, aż będą gotowe do debiutu — odpowiadał Ludwik Sobolewski.
Jesteśmy optymistami
Tomasz Kulisiewicz, ekspert stowarzyszenia „Komputer w firmie”, zastanawiał się, czy debiut na rynku alternatywnym jest w ogóle potrzebny, skoro większość innowacyjnych firm zostaje szybko wykupiona przez branżowego giganta, co jest zresztą jednym z celów założycieli takich firm.
Na to pytanie znalazła się odpowiedź, bo różne źródła finansowania się nie wykluczają.
— Inwestorzy często chcą się dzielić ryzykiem. Firma finansowana jednocześnie przez anioła biznesu, fundusz venture capital i New Connect to układ, który jest korzystny dla wszystkich uczestników gry —zauważył Ludwik Sobolewski.
— Cieszy mnie, że możemy mówić o konkurencji wśród inwestorów. Polska to kraj o dużych możliwościach intelektualnych, np. nasi programiści od dawna są znani na świecie. Jedyne, czego brakuje nowym przedsiębiorcom, to kapitał. Wierzę, że będzie im coraz łatwiej — mówił Marek Borzestowski, założyciel Wirtualnej Polski i przewodniczący rady nadzorczej Inteliwise, firmy, która oferuje rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji w internecie.
— New Connect to rynek podwyższonego ryzyka, ale też wielkich możliwości. Trzymajmy za niego kciuki. I za polskie firmy, które dzięki niemu mogą się rozwijać — podsumowała dyskusję Beata Stelmach, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.
Są inwestorzy, są też pomysłowe firmy szukające kapitału. Trzeba się tylko spotkać. Może na następnej debacie?