W styczniu Europejski Bank Centralny zdecydował o wprowadzeniu od marca programu skupu papierów skarbowych emitowanych przez państwa strefy euro. Co najmniej do września 2016 r. EBC będzie co miesiąc kupował papiery warte 60 mld €. Szacujemy, że w tym roku EBC skupi z rynku aktywa warte więcej niż połowę tegorocznej emisji brutto. Podaż netto w strefie euro będzie nawet ujemna, co oznacza, że zmniejszy się pula obligacji w obrocie rynkowym. EBC będzie musiał odkupywać obligacje od inwestorów, więc prawie na pewno ich ceny pójdą w górę. To zachęci tych, którzy dotychczas kupowali papiery skarbowe emitowane w strefie euro, do poszukiwania alternatywnych lokat dla swoich środków.
Uważam, że polskie obligacje skarbowe mogą okazać się dla zagranicy łakomym kąskiem: mają one dość dobry rating (a ostatnio agencja S&P podniosła perspektywę ratingu kredytowego Polski do pozytywnej), nie są więc zbyt ryzykowną inwestycją, a rentowności są atrakcyjniejsze od tych w strefie euro. Ponadto, zagranica jest już mocno obecna na krajowym rynku (ok. 30% krajowych obligacji jest w rękach inwestorów spoza Polski), czyli polski rynek są jej dobrze znany. Potencjalnie zatem luzowanie ilościowe w strefie euro może spowodować szeroki napływ środków finansowy na polski rynek SPW, co zapewne istotnie wpłynie na ich ceny i da zarobić dotychczasowym posiadaczom tych instrumentów. Nie można także wykluczyć, że program zwiększy nadzieję inwestorów na odbicie gospodarcze w strefie euro i pozytywnie wpłynie na ich popyt na ryzyko, co spowoduje także silniejszy dopływ środków na rynek kapitałowy. Silniejszy napływ środków z zagranicy na polski rynek umocni także polską walutę wobec euro.
Są jednak czynniki ryzyka, a najważniejszym, w kontekście inwestorów strefy euro, jest sytuacja w Grecji. Rynek oczekuje, że pomoc finansowa dla Grecji zostanie przedłużona o pół roku. Jeśli tak się nie stanie, będzie to dla inwestorów szok, który może diametralnie zmienić perspektywę rynkową.