Jak zasłużyć na kredyt

opublikowano: 20-02-2020, 22:00

Nie ma złotej recepty na poprawę zdolności kredytowej, ale zadbanie o niektóre aspekty może poprawić wizerunek firmy w oczach banku

Myślisz o zaciągnięciu kredytu? Zanim wyruszysz na jego poszukiwanie, warto zastanowić się, w jaki sposób można zwiększyć szanse na otrzymanie gotówki.

Firma, która dba o sprawny spływ należności od klientów i partnerów
biznesowych, ma większe szanse na kredyt — mówi Andrzej Roter, prezes Związku
Przedsiębiorstw Finansowych.
Zobacz więcej

KONTRAHENCI NA OKU:

Firma, która dba o sprawny spływ należności od klientów i partnerów biznesowych, ma większe szanse na kredyt — mówi Andrzej Roter, prezes Związku Przedsiębiorstw Finansowych. Fot. Marek Wiśniewski

Kluczowe są finanse

Generalnie przy ocenie zdolności kredytowej dla instytucji finansowych kluczowa jest kondycja spółki.

— Ważne, żeby firma zadbała o prawidłowe regulowanie swoich zobowiązań, zarówno kredytowych, jak i tych wobec ZUS oraz Urzędu Skarbowego — przyznaje Piotr Miler, ekspert z Centrum Agile Przedsiębiorcy w ING Banku Śląskim.

W celu określenia kondycji spółki oprócz analizy zeznań podatkowych oraz dokumentów księgowych weryfikowane są także informacje zawarte w Biurze Informacji Kredytowej (BIK).

— Dzięki temu bank dysponuje wiarygodnymi danymi na temat całej historii zadłużenia — o każdym produkcie i opóźnieniu w spłacie zobowiązań klienta. Dotyczy to również pożyczek udzielanych przez podmioty pozabankowe — informuje biuro prasowe banku Pekao.

Ponadto banki analizują każdy aktywny limit — niezależnie od tego, czy jest wykorzystywany czy nie. Warto więc zastanowić się, czy na pewno potrzebujemy wszystkich kart kredytowych i pożyczek ratalnych. Przy tym znaczenie mają tutaj zarówno zobowiązania firmowe, jak i prywatne. Na ocenę zdolności wpływają również raty wszystkich kredytów i limitów nieodnawialnych.

— Może się zdarzyć, że wysoka rata kończącego się niedługo zobowiązania ograniczy zdolność kredytową klienta. Warto wtedy rozważyć jego zrefinansowanie w ramach wnioskowanej transakcji. Przewidujemy takie rozwiązanie. Jeśli klient z niego skorzysta, to przy ocenie zdolności nie uwzględnimy raty kredytu przeznaczonego do spłaty — informuje biuro prasowe Pekao.

Starając się o pieniądze, najlepiej jednak nie mieć żadnych zaległości, nawet na krótkie okresy.

— Krótkie, ale częste opóźnienia sprawiają wrażenie braku kontroli nad finansami i kredytowego roztrzepania. Daje to mocne podstawy, żeby podejrzewać, że taki klient nie będzie terminowo regulował również rat kredytu, nawet jeżeli ma na to pieniądze — mówi Aleksander Widera, prezes firmy Kredytmarket.com.

Bank nie spojrzy przychylnie także na klienta z dużą liczbą kredytów i pożyczek. Jeżeli do tego dochodzi jeszcze spora liczba zapytań o kredyt, odnotowanych w BIK, to zdolność do zaciągania zobowiązań drastyczniespada. Przy tym warto uważać na pośredników, którzy szukają finansowania w imieniu firmy.

— Korzystajmy z takich usług bardzo roztropnie. Zdarza się bowiem, że przedsiębiorca zwraca się do takiego pośrednika z jednym pytaniem, a ten składa wnioski u wielu pożyczkodawców. W efekcie liczba zapytań kredytowych znacznie wzrasta — zwraca uwagę Aleksander Widera.

Czyszczenie BIK

BIK przestrzega także, żeby uważać na firmy, które zapewniają, że wyczyszczą informacje zawarte w jego bazie. Ich pomoc to tak naprawdę zbędny wydatek. Biuro przechowuje dane o zobowiązaniach przez cały okres ich spłaty.

Jeśli były regulowane terminowo, to po zapłacie ostatniej raty nie są dostępne dla instytucji sprawdzających historię kredytową, chyba że kredytobiorca wyraził zgodę na przetwarzanie takich danych. Natomiast jeżeli kredyt nie był spłacany w terminie, to dane na jego temat mogą być przetwarzane przez BIK bez zgody przez pięć lat. Są jednak dwa warunki — opóźnienie w spłacie musi być dłuższe niż 60 dni, a do tego powinno minąć minimum 30 dni od momentu, w którym pożyczkodawca poinformował klienta o zamiarze przetwarzania danych na temat tego kredytu i w tym czasie kredytobiorca długu nie uregulował.

Informacje z BIK można usunąć trzech przypadkach. Pierwszym z nich jest odwołanie przez osobę, której te dane dotyczą, zgody na ich przetwarzanie po wygaśnięciu zobowiązania kredytowego lub upłynięciu terminu, na jaki została udzielona. Drugi sposób to zakończenie pięcioletniego okresu przetwarzania danych klienta bez jego zgody, po wygaśnięciu zobowiązania, w przypadku którego opóźnienie w spłacie sięgnęło minimum 60 dni. Natomiast trzeci sposób polega na usunięciu informacji w przypadku, gdy są one błędne.

— Firmy oferujące tak zwane czyszczenie BIK bazują przede wszystkim na niewiedzy swoich klientów. Odnoszą się do pierwszego sposobu, czyli odwołania zgody na przetwarzanie pozytywnych danych, co nie jest korzystnym rozwiązaniem, bo te dane budują naszą dobrą historię kredytową. Ponadto często takie firmy bazują na możliwości korygowania błędu. W obu przypadkach są to działania, które każdy może podjąć samodzielnie. Nie trzeba korzystać w tym celu z pomocy zewnętrznej firmy, która każe sobie za takie usługi płacić. Wystarczy pobrać swój raport z BIK i zobaczyć, czy wszystko się zgadza — tłumaczy Alina Stahl, dyrektor komunikacji w BIK.

Wierność popłaca

Właśnie od sprawdzenia swojego raportu w BIK — zarówno prywatnego, jak i firmowego — warto zacząć przygotowania do zaciągnięcia kredytu. — Patrzymy, czy nie ma tam opóźnień, w szczególności nieprawdziwych, a także analizujemy, czy nie przesadzamy z aktywnością kredytową — radzi Aleksander Widera. Jeżeli informacje w BIK się nie zgadzają, trzeba skontaktować się z bankiem i wyjaśnić sytuację. Przy kalkulowaniu ryzyka udzielenia kredytu ważnym czynnikiem jest również to, czy potencjalny kredytobiorca jest klientem banku, w którym stara się o pieniądze, i jak długo nim jest.

— Banki mają więcej informacji o swoich klientach, dzięki czemu formalności związanych z wnioskiem kredytowym będzie mniej — mówi Piotr Miler.

— Warto być wiernym jednej instytucji. Zmienianie banków jak rękawiczki jest mocnym negatywnym sygnałem dla kredytodawców — zwraca uwagę Aleksander Widera. Instytucje finansowe lubią też klientów, którzy mają długą historię na swoim koncie.

— I najlepiej, żeby wpływy na ten rachunek mniej więcej zgadzały się z danymi, które widnieją na dokumentach finansowych — zwraca uwagę Aleksander Widera.

cc937a7e-4287-11ea-b77f-2e728ce88125
Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Wgląd w codzienne transakcje pozwala bankom bezpośrednio ocenić stabilność źródeł dochodu.

— Widać tam też miejsca powstawania kosztów i nadwyżki finansowe, regularność i poziom płaconych zobowiązań publiczno-prawnych oraz inne stałe zobowiązania — mówi Piotr Wojewnik, dyrektor ds. rozwoju scoringu w BIK.

Ponadto im więcej wpłacamy na konto, tym lepiej.

— Warto zadbać o jak największe wpływy kierowane przez rachunek firmowy i terminale płatnicze, przy jednoczesnym zminimalizowaniu obrotu gotówkowego — radzi biuro prasowe Pekao.

Kwota kredytu zależy m.in. od wysokości nadwyżek finansowych, jakimi dysponuje firma.

— Wyższe przychody, niższe koszty i obciążenia z już zaciągniętych zobowiązań — to wszystko wpływa na decyzję o kwocie, którą można pożyczyć. Dlatego myśląc o zewnętrznym finansowaniu, nie warto agresywnie optymalizować podatku. Książka przychodów i rozchodów może wyglądać dobrze, jeśli wykazujemy niski dochód po kosztach, ale dla instytucji finansowej będzie to poważny problem — trudno jej wtedy stwierdzić, czy klient będzie w stanie generować gotówkę na obsługę zadłużenia — mówi Aleksander Widera.

Zarządzanie należnościami

Natomiast Andrzej Roter, prezes Związku Przedsiębiorstw Finansowych (ZPF), zwraca uwagę, że przy staraniu się o kredyt niezwykle ważna jest również odpowiednia dbałość o jakość portfela należności.

— To decyduje nie tylko o pozycji finansowej firmy, ale również o jej wynikach i potrzebach w zakresie korzystania z zewnętrznego wsparcia — mówi Andrzej Roter.

Jeśli nasza firma będzie miała opinię podmiotu, który ma profesjonalne podejście i efektywnie dba o regularność w wywiązywaniu się z zobowiązań przez klientów i kontrahentów, łatwiej nam będzie pozyskać kredyt z banku.

— Dlatego warto poznać swoich klientów, zanim rozpoczniemy z nimi współpracę. Przysłuży się nam także niezwłoczne reagowanie na jakiekolwiek zwłoki w płaconych przez nich zobowiązaniach — najpierw wezwaniem do zapłaty, a potem umieszczeniem informacji o tym fakcie w biurze informacji gospodarczej, a także wyjaśnieniem przyczyny opóźnienia — tłumaczy Andrzej Roter.

Co więcej, w przypadku utrzymywania się braku zapłaty — tym bardziej jeśli towarzyszy temu również pogorszenie się jakości komunikacji z kontrahentem — należy natychmiast reagować, rozpoczynając proces windykacji, w tym polubownej. Jeśli okaże się to niezbędne, pozostaje droga sądowa.

— Im dłużej zwlekamy z taką reakcją, tym szanse na odzyskanie należnych nam pieniędzy są mniejsze. Pamiętajmy, że pokazanie profesjonalizmu również w zakresie zarządzania naszym portfelem należności może skutkować podjęciem przez bank współpracy z nami, ale wpływa też na jej zakres i wysokość oferowanej kwoty finansowania — mówi Andrzej Roter.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy