To bardzo trudne. Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak to się odbywa, powinien odwiedzić Instytut Wzornictwa Przemysłowego.
Jeszcze do 10 października czynna jest wystawa „Designer roku. Pracownia”, która odkrywa przed zwiedzającymi kolejne etapy projektowania i budowy pociągu. Nie tylko na zdjęciach. Do warszawskiej siedziby Instytutu Wzornictwa Przemysłowego (IWP) przywieziono niektóre elementy pociągu.
Najpierw rozbiórka
Żeby je wstawić do środka, trzeba było częściowo rozmontować elewację budynku. W każdą sobotę o tworzeniu pociągów opowiadają projektanci z zespołu Marad Design i PESA Bydgoszcz — laureaci nagrody Designer Roku 2006 i Dobry Wzór 2006. Szefem grupy projektowej jest Arkadiusz Sobkowiak z działu rozwoju firmy PESA. W IWP można porozmawiać także z Bartoszem Piotrowskim, Markiem Adamczewskim, Barbarą Hallmann, Jakubem Gołębiewskim i Mariuszem Gorczyńskim. Zaprojektowane przez nich pojazdy jeżdżą dziś m.in. na trasie stołecznej WKD, na trasie Warszawa — Łódź, na Kujawach, Podlasiu, w Wielkopolsce, także we Włoszech i na Ukrainie.
Za ich sprawą sala wystawowa przeobraziła się w pracownię projektową. Przywiezione prosto z hali produkcyjnej elementy wyposażenia pociągu, takie jak: laminaty, stoliki, siedziska, umywalki, ściana kabiny sanitarnej, można porównać z projektami prezentowanymi na monitorach. Atrakcją są pokazane w skali 1:1 pulpit sterowniczy pociągu, fotel maszynisty i oryginalne czoło autobusu szynowego. Zwiedzający mogą poczuć się jak prawdziwi designerzy zaangażowani w projektowanie pociągu.
Popielniczka też ważna
Wystawa ma zaprezentować przede wszystkim przebieg procesu projektowania pociągu — poczynając od popielniczki, a na zewnętrznej sylwetce pojazdu kończąc.
Pracujący na sali ekspozycyjnej designerzy odpowiedzą na pytania, podzielą się doświadczeniami dotyczącymi współpracy z producentem oraz zdradzą szczegóły procesu, w wyniku którego powstaje tak skomplikowany technologicznie produkt.