Jak zbudować ubezpieczenia od nowa

Materiał partnera
opublikowano: 2016-06-13 10:45

KOMENTARZ
PIOTR M. ŚLIWICKI
prezes Grupy Ergo Hestia

Trzy lata temu podjęliśmy decyzję o dużej zmianie. Uznaliśmy, że świat ubezpieczeń wraz z postępującą automatyzacją zbyt łatwo przyjął kurs na pominięcie człowieka w procesie dialogu. Zmieniający się i coraz bardziej konkurencyjny, agresywny rynek wymusza zmiany, ale klient nadal chce kontaktu z pośrednikiem. W naszym świecie jest miejsce dla ubezpieczeń direct, ale długo jeszcze tradycyjny pośrednik — doradca będzie odgrywał główną rolę w akwizycji.

Gdy podjęliśmy decyzję o próbie zbudowania ubezpieczeń od nowa, rozpoznaliśmy trzy wyzwania, z którymi należało się zmierzyć: prostota, nowe partnerstwo i atrakcyjność. Na takich filarach powstała filozofia, którą zdefiniowaliśmy jako nowy świat ubezpieczeń.

PROSTOTA. Czy „więcej” oznacza dziś „lepiej”? Więcej — to przecież jedno z najpopularniejszych dążeń: do zdobycia większego udziału w rynku niż konkurencja, zaoferowania większych możliwości wyboru. Rozrasta się monstrum nadmiaru. Wszechobecnemu wokół dyktatowi „więcej” przeciwstawiamy myślenie o „mniej”, ale lepiej. Mniej, ale bardziej intensywnie. Mniej, ale mądrzej. Pierwszym wyzwaniem towarzyszącym budowaniu nowego świata była więc prostota. Ubezpieczenia przeładowane są wciąż pseudoinnowacjami. Króluje jeszcze zbyt wiele zawiłości. Mamy do czynienia z okresem przejściowym pomiędzy pracą w środowisku analogowym, a rzeczywistą cyfryzacją. Zmienia się również konsument: który zaczął żądać innego standardu obsługi, dla którego kluczowe jest nie tylko to, w jaki sposób jest obsługiwany i jaka jest wartość usługi, ale uczucia — czy jest słuchany? Czy słuchamy go uważnie? Czy dobrze porusza się w skomplikowanym świecie ubezpieczeń. Czy ma wpływ na to, co go z nami łączy? On również zbyt mało rozumie w skomplikowanym otoczeniu... Patrząc na iHestię, zobaczą Państwo zwykły system — czy cechuje go prostota? Wydaje się tak uboga… Ale jeżeli przyjrzeć się uważniej, to znajdzie się tu wszystko. To sama substancja aktywna okrojona z niepotrzebnej masy tabletkowej. To esencja, która wprowadza do skomplikowanego świata ubezpieczeń.

NOWE PARTNERSTWO. Drugim filarem nowego świata jest subsydiarność… To zasada opisująca nowe partnerstwo. Po 25 latach współpracy z agentami ubezpieczeniowymi uznaliśmy, że zaufanie, którym się wzajemnie darzymy, pozwala na przekazanie wielu uprawnień centrali w ręce pośrednika. Postęp technologiczny skłania do eliminowania człowieka z miejsc, w których może zastąpić go maszyna. iHestia jest myśleniem w przeciwnym kierunku. iHestia to rozwiązanie, które poprzez cesję uprawnień do pośrednika wzmacnia jego rolę i sprawia, że łatwiej może się obronić przed nadchodzącą falą zmian. iHestia to samoograniczenie centrali i wzmocnienie roli pośrednika. Oddajemy pośrednikom 80 proc. procesów zachodzących w sferze obsługi i kontaktu z klientem. Subsydiarność to postawienie agenta w centrum operacji ubezpieczeniowych.

ATRAKCYJNOŚĆ. Trzecim filarem nowego świata jest atrakcyjność. Przez 25 lat wypracowaliśmy „hestyjne” poczucie estetyki. We wszystkich naszych działaniach troszczymy się o najdrobniejsze detale. To, co nam przyświeca, to stałe poszukiwanie harmonii, stosowności, umiaru i użyteczności. Dążymy do pozostawiania po sobie lepszego, ale też piękniejszego świata. Po 25 latach mam nadzieję, że nasz przykład jest pociągający dla wielu uczestników rynkowej gry, także dla jej obserwatorów. Nie mamy żadnych powodów, aby o tym dzisiaj nie mówić. Bez pychy i samozadowolenia. Przykłady pociągają... Mowa, język rzeczy i spraw dobrze wykonanych — są po naszej stronie. One pociągają znacznie mocniej niż słowa. Przykłady budują wiarygodność. To, co niesie: prostota, nowe partnerstwo i atrakcyjność, to nasz wybór.

www.ergohestia.pl