Jaki rodzaj funduszu wybrać

Materiał partnera strony
29-04-2015, 00:00

Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój

GRZEGORZ ZALEWSKI

ekspert DM BOŚ

Witold Pyrkosz grający Duńczyka, specjalistę od alarmów bankowych w filmie „Vabank”, wypowiada kwestię, która mogłaby stanowić motto przy wyborze rodzaju funduszu inwestycyjnego: „Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój”. W ten sposób odrzuca (przynajmniej w pierwszej chwili) propozycję Henryka Kwinto (w tej roli Jan Machulski) wzięcia udziału w nowym „przedsięwzięciu”. W żadnym wypadku nie zachęcam czytelników do skoku na bank.

Ale uwzględnienie tego, w jakim jesteśmy wieku w momencie, gdy nie wiemy, czy zdecydować się na zakup funduszu akcji, obligacji, czy jakiegoś innego, może być jednym z ważnych kryteriów.

Amerykańscy autorzy posługują się prostą metodą, liczącą, jaki udział w portfelu powinna mieć najbardziej ryzykowna, czyli agresywna część. Za taką zwyczajowo uznaje się akcje lub fundusze akcji, choć musimy pamiętać, że fundusz obligacji korporacyjnych również może być funduszem wysokiego ryzyka. Biorąc pod uwagę uproszczenia wynikające ze stosowania modeli, załóżmy jednak, że najbardziej ryzykownym rodzajem inwestycji w świecie funduszy są fundusze akcji.

Jaka jest więc ta złota zasada, dzięki której dowiemy się, jaki procent ten rodzaj funduszy powinien stanowić w naszym portfelu? Odejmij od 100 swój wiek i otrzymasz pożądaną wartość. Masz 30 lat — 70 proc. posiadanych aktywów mogą stanowić fundusze akcji. Masz 50 lat — powinieneś sobie pozwolić na nie więcej niż 50 proc.

Ponieważ nie jesteśmy tacy sami (na szczęście), możemy uznać, że owa zasada mówi o maksymalnym zaangażowaniu. Każdy z nas ma nieco inny poziom tolerancji ryzyka. Wielu 30-latków, którzy zdecydowaną większość portfela mieliby wypełnioną funduszami akcji, po kilkuletniej bessie — takiej, z jaką mieliśmy do czynienia w latach 2007-09 — mogłaby zniechęcić się do tego rynku na wiele lat.

W tej zasadzie jest jednak pewien sens. Im jesteśmy młodsi, tym mamy większe perspektywy zawodowe, bardziej jesteśmy skłonni do nieprzemyślanych i ryzykownych zachowań, i nawet jeśli wydarzy się coś nie po naszej myśli, mamy stosunkowo dużo czasu na naprawienie szkód. W starszym wieku przede wszystkim liczymy na bezpieczeństwo i — jak mówił Duńczyk — święty spokój.

Tekst jest fragmentem książki, dotyczącej inwestowania w fundusze inwestycyjne, która niebawem ukaże się na bossafund.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera strony

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jaki rodzaj funduszu wybrać