Jaki student, takie miejsce w rankingu

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 05-11-2012, 00:00

Rozmowa z Sylwią Hałas-Dej, dyrektor Centrum Kształcenia Podyplomowego Akademii Leona Koźmińskiego

Obecność studiów w rankingach przyciąga do nich najlepszych kandydatów, którzy późniejszym powodzeniem na rynku pracy wpływają na coraz lepszą pozycję szkoły.

„Puls Biznesu”: Studia Executive MBA w Akademii Leona Koźmińskiego znalazły się w ostatnim rankingu „Financial Times” na 46. miejscu, wyprzedzając m.in. amerykański Emory Univeristy czy szwajcarski St.Gallen. Jak się osiąga taki sukces?

Sylwia Hałas-Dej z Akademii Leona Koźmińskiego (ALK): Mamy po prostu bardzo dobrych absolwentów. Ranking „FT” bierze pod lupę przede wszystkim ich powodzenie na rynku pracy: wynagrodzenie przed przystąpieniem do programu, ich obecne płace i ich wzrost w ciągu trzech lat po ukończeniu studiów. Liczy się również rozwój kariery. W tym roku przeglądano historię karier absolwentów rocznika 2009. Po raz pierwszy do rankingu z naszym programem Executive MBA weszliśmy w 2008 roku. Znaleźliśmy się wtedy na 91 miejscu, teraz jesteśmy na 46. Jest więc coraz lepiej.

Wszystko dzięki absolwentom? Uczelnia nie ma żadnych zasług?

Robimy wszystko, by być naprawdę świetną uczelnią biznesową w skali Europy, a na to składa się szereg czynników — od doboru najlepszych wykładowców, przez badania naukowe, publikacje po warunki studiowania. Wpływ na program kursu Executive MBA mają też prezesi polskich i międzynarodowych firm, którzy tworzą Międzynarodową Radę Konsultacyjną Biznesu przy ALK. Oni najlepiej znają potrzeby rynku, a my chcemy, aby nasi absolwenci wchodzili na rynek pracy z nowymi kompetencjami i przyspieszali rozwój swoich karier i firm, w których pracują.

Jak uczelnia śledzi kariery absolwentów?

Mamy z nimi stały kontakt — cyklicznie organizujemy merytoryczne spotkania, corocznie mamy zjazd absolwentów. Zachęcamy ich do dzielenia się sukcesami i pasjami. Wiemy, czym się zajmują — niektórzy zakładają własne firmy, zresztą już podczas studiów mają świetne pomysły na start-upy.

Jaka jest recepta na przyciąganie dobrych kandydatów na studia MBA?

Studenci programów Executive MBA muszą być dobrze dobrani. Mają podobne wyniki testu GMAT, kilkuletni staż na stanowisku menedżerskim, ale każdy powinien mieć inne doświadczenie, by grupa była ciekawa. Ponad 86 proc. kandydatów przychodzi do nas z rekomendacji absolwentów. Podczas rekrutacji zawsze pytamy o motywacje do studiowania MBA i dlaczego wybierają naszą uczelnię. Obecność w rankingu „FT” ma duże znaczenie. W październiku studia Executive MBA zaczęło u nas 35 osób.

ALK ma również certyfikaty zagranicznych organizacji akredytacyjnych.

Założyciele uczelni od początku mieli wizję, że ma to być szkoła działająca w kontekście międzynarodowym, a nie tylko lokalnym. Dlatego zawsze dążyliśmy do uzyskania najważniejszych akredytacji i obecności w zagranicznych rankingach, na których zależy wszystkim szkołom biznesu. Dziś mamy komplet akredytacji, tzw. trzy korony, którymi może się poszczycić zaledwie kilkadziesiąt najlepszych uczelni na świecie.

Jak zmieniają się programy MBA? Reagują na zmiany w gospodarce?

Zazwyczaj treści przedmiotów są aktualizowane i dopasowywane do bieżących wydarzeń gospodarczych. Ale w tym roku dokonaliśmy dużej zmiany w programach studiów MBA. Rozpoczynamy je modułem dotyczącym rozwoju osobistego — zarządzania sobą i swoją karierą. Dzięki tym zajęciom studenci lepiej się też poznają i szybciej integrują.

Skąd pomysł na taki moduł?

Potrzebę rozwijania na studiach tzw. miękkich umiejętności to tendencja światowa. Sami również zauważyliśmy, że spośród przedmiotów do wyboru studenci coraz częściej decydują się na te, które dotyczą coachingu, komunikacji interpersonalnej, negocjacji. Potrzebują tego, a w firmach często trudno im się przyznać do trudności w komunikowaniu się ze współpracownikami. Szukają też sposobów na znalezienie życiowej równowagi. Poznając siebie, lepiej zarządzają ludźmi i przedsiębiorstwem.

Niedawno wróciła pani z konferencji organizowanej przez Executive MBA Council (EMBAC). Czy w kształceniu menedżerów odstajemy od świata ?

Nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów.

46 Takie miejsce w rankingu „Financial Times” zajęły studia Executive MBA Akademii Leona Koźmińskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu