Jakie perspektywy polskiego PKB

DI
opublikowano: 2012-08-30 00:00

CO MYŚLI RYNEK

KRZYSZTOF WOŁOWICZ

DM TMS Brokers

Publikacja indeksu PMI na początku każdego miesiąca stanowi wskazówkę dotyczącą trendów dominujących w gospodarce. Wynika to z faktu, że indeks PMI posiada dobre właściwości prognostyczne w odniesieniu do PKB. Analiza kwartalnych danych dotyczących tempa wzrostu PKB w Polsce i średnich odczytów PMI w kwartale wskazuje na silną korelację obu tych zmiennych. Od początku 2003 r. PMI z wyprzedzeniem mniej więcej czterech-pięciu kwartałów całkiem dobrze wskazuje na zmiany PKB.

Analiza danych, poczynając od pierwszego kwartału 1999 r., a kończąc na pierwszym kwartale tego roku, czyli na przestrzeni 54 kwartałów, pokazuje kilka interesujących prawidłowości. Indeks liczony jako średnia kwartalna największy wzrost odnotował do poziomu 55,9 pkt. W analizowanym okresie zdarzyło się to tylko dwukrotnie — w ostatnim kwartale 2005 r. i w trzecim kwartale 2010 r. Ponadto raz poziom maksimum został osiągnięty w ostatnim kwartale 1999 r., gdy wyniósł 51,8 pkt. Od osiągnięcia maksimum w trzecim kwartale 2010 r. następne cztery kwartały przyniosły już stopniowy spadek PMI. Długość cyklu spadkowego liczona od maksymalnego poziomu indeksu do jego poziomu minimalnego wynosi od 10 do 14 kwartałów.

Jeśli założyć, że indeks PMI pozwala z wyprzedzeniem szacować zmiany w realnej gospodarce, to obecnie zostało jeszcze od czterech do ośmiu kwartałów spadku dynamiki wzrostu PKB. Oznaczałoby to, że powrotu na ścieżkę szybszego wzrostu możemy się spodziewać najwcześniej dopiero w połowie przyszłego roku. W wersji mniej optymistycznej spowolnienie trwałoby aż do pierwszego kwartału 2014 r.

Niezbyt optymistyczne wnioski wynikające z analizy indeksu PMI potwierdzają również inne dane.

O przyszłej dynamice PKB w dużym stopniu decyduje poziom inwestycji, tymczasem wyhamowanie prac związanych z programem budowy autostrad oraz bliskie zakończenie unijnego finansowania przewidzianego w perspektywie finansowej na okres 2007-14 zwiastuje słabnięcie inwestycji publicznych w kolejnych kwartałach. Również perspektywy dla inwestycji prywatnych nie wyglądają najlepiej. Świadczyć o tym może raportowany przez GUS spadek pozwoleń na budowę mieszkań. Po osiągnięciu minimum w III kw. 2009 r. wielkość pozwoleń wzrosła do najwyższego poziomu w III kw. 2011 r. i od tego momentu ponownie zaczęła spadać. W okresie poprzedniego spowolnienia tempa wzrostu w 2009 r. dużą pozytywną kontrybucję miał eksport netto. Działo się tak dlatego, że dynamika eksportu przewyższała dynamikę importu, czyli innymi słowy rósł on szybciej. Obecnie wobec pogorszenia sytuacji głównych partnerów handlowych Polski oraz stosunkowo silnego złotego nie widać tak dobrych perspektyw dla eksportu. Co gorsza, sygnały płynące z rynku pracy wskazują na prawdopodobieństwo narastania w kolejnych kwartałach negatywnych tendencji w zakresie popytu krajowego. Dotychczas był to mocny punkt polskiej gospodarki, jednak widoczny od kilku miesięcy regres realnego funduszu płac wskazuje na zmianę sytuacji. W kolejnych kwartałach bez poważnych reform strukturalnych polska gospodarka nie będzie w stanie wejść na szybszą trajektorię wzrostu.