O ponowną kadencję postanowił się również ubiegać obecny prezes EBOiR, pochodzący z Niemiec, Thomas Mirow.
Zdaniem „Financial Times” były premier Polski, choć posiada spore atuty, może jednak nie uzyskać wystarczającego poparcia. Dotychczas bowiem pożyczkobiorcą, a nie, jak bogate kraje z Europy Zachodniej, płatnikiem do EBOiR.
Wystawienie jednak polskiej kandydatury stanowi dobre przygotowanie gruntu do następnego konkursu, który odbędzie się za kolejne cztery lata.
Wg Neila Buckleya z „FT”, największe szanse na stanowisko prezesa ma Thomas Mirow, który cieszy się dużą popularnością.
