Jakuza szykuje restrukturyzację

TR
opublikowano: 2011-09-02 10:47

- Musimy zmodernizować nasz model biznesowy – powiedział w wywiadzie dla francuskiego magazynu L’Expansion, Masatoshi Kumagai, jeden z bosów Inagawa-kai, syndykatu wchodzącego w skład japońskiej Jakuzy.

Jakuza jest potężną siłą  ekonomiczną w Japonii, podzieloną pomiędzy 3 rodziny, które tworzą 22 syndykaty a w swoich szeregach zrzeszając blisko 100 tys. członków. Wszechobecna współpraca pomiędzy Jakuzą a rządem Japonii zaowocowała ogromnym bogactwem zgromadzonym przez członków syndykatów.

Sytuacja zmieniała się na niekorzyść, po tym jak członkowie syndykatu zamordowali w 2007 r. Iccho Ito, burmistrza Nagasaki. Rząd uznał morderstwo Ito za gwałt na demokracji i wypowiedział wojnę przeciwko Jakuzie.

- Media  pokazują Jakuzę jako potężną organizację obracającą milionami. Prawda jest zgoła odmienna. Jesteśmy na skraju wyczerpania, musi dokonać się gruntowna rewolucja w naszych działaniach, inaczej przestaniemy istnieć – komentuje sytuację Jakuzy Kumagai.

Pętla wokół szyi Jakuzy zacisnęła się najmocniej w sektorze finansowym, który w czasach prosperity, za sprawą handlu informacjami poufnymi, generował oszałamiające zyski. Jakuza otrzymywała poufne informacje, zanim te ujrzały światło dzienne.

Te czasy już się skończyły.

- Nadszedł czas, żebyśmy rozejrzeli się za czymś nowym. Działamy lokalnie, ale pragniemy rozpocząć operację zagranicą, może to być trudne, bo jak dotąd nie współpracowaliśmy z mafiami zagranicznymi. Skupimy się na Azji – informuje Masatoshi Kumagai.
- Co najważniejsze, musimy poprawić masz image, Japończycy już się nas nie boją, mogą pozbyć się nas całkowicie – martwi się Kumagai.