Jamie Oliver zapowiadał ponad rok temu, że otworzy lokal „Jamie’s Italian” w Zurychu jeśli znajdzie odpowiedniego partnera. Okazał się nim Roy Zsidai, węgierski restaurator, który ujawnił właśnie mediom, że szuka odpowiedniej lokalizacji dla „Jamie’s Italian”. Restauracja ma zostać otwarta jeszcze w tym roku jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Jamie Oliver ceni Szwajcarię, nie tylko za fondue czy gryzońską zupę z jęczmienia, ale także za to, że mieszkańcy tego kraju są w grupie największych nabywców jego książek kucharskich.
- Szwajcarzy są niesamowici, są jednymi z najbardziej wiernych klientów - twierdził Oliver.
Otworzenie nowego lokalu może być wyzwaniem dla kucharza-celebryty. Z jednej strony w Zurychu nie brakuje już włoskich restauracji i konkurencja będzie duża. Z drugiej biznes Olivera nie kwitnie w ostatnich czasach. W styczniu tego roku „Jamie’s Italian” potwierdziło, że zamyka 12 lokali w Wielkiej Brytanii. Uzasadniano to chęcią zapewnienia dobrej kondycji marki w przyszłości. Brytyjskie media informowały, powołując się na dokumenty złożone w sądzie, że sieć włoskich restauracji Olivera jest zadłużona na 71 mln GBP.
Partner Olivera w Szwajcarii, Roy Zsidai, przekonuje, że problemy „Jamie’s Italian” dotyczą tylko Wielkiej Brytanii.