Jamroży ujawnił, jak został prezesem Totalizatora Sportowego

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-02-25 11:44

Były prezes PZU Władysław Jamroży opowiedział posłom sejmowej komisji śledczej ds zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU, jak doszło do tego, że po zawieszeniu go w obowiązkach prezesa PZU, został prezesem Totalizatora Sportowego.

Były prezes PZU Władysław Jamroży opowiedział posłom sejmowej komisji śledczej ds zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU, jak doszło do tego, że po zawieszeniu go w obowiązkach prezesa PZU, został prezesem Totalizatora Sportowego.

Jamroży został zawieszony w pełnieniu obowiązków prezesa PZU w styczniu 200 roku. Zeznał, że 31 stycznia 2000 roku przesłał do premiera Jerzego Buzka pismo z prośbą o szybkie rozstrzygnięcie jego sytuacji, zaś 4 kwietnia poinformował go o rozmowie, jaką odbył tego samego dnia rano w tej sprawie z ówczesnym ministrem skarbu Emilem Wąsaczem.

"Zaproponował mi (Wąsacz - przyp. PAP), że jeżeli włączę się do pracy z audytorem, podpiszę sprawozdanie PZU SA za rok 1999, i złożę oświadczenie o rezygnacji z pracy w PZU SA z dniem walnego zgromadzenia, to przywróci mnie na okres ok. 1 tygodnia przed walnym zgromadzeniem akcjonariuszy PZU SA na stanowisko prezesa, a następnie zaproponuje pracę w innej spółce Skarbu Państwa" - mówił Jamroży.

W trakcie rozmowy Wąsacz miał go poinformować o obietnicy złożonej przez prezesa Eureko, iż do końca kwietnia 2000 roku BIG Bank Gdański sprzeda Eureko akcje PZU SA. W zamian za to Skarb Państwa miał zaakceptować zmiany w statucie PZU SA.

Jamroży twierdzi, że - choć chciał - nie mógł podpisać z przyczyn prawnych sprawozdania za rok 1999.