Przedsiębiorstwa staranniej przyglądają się każdej wydanej na edukację złotówce
Wydatki na szkolenia muszą się zwrócić. Czyli dać obniżkę kosztów, wzrost sprzedaży, poprawę efektywności.
Rynek szkoleń poważnie odczuł skutki spowolnienia gospodarczego — wynika z sondażu przeprowadzonego przez Polską Izbę Firm Szkoleniowych. Ponad 40 proc. respondentów odnotowało spadek obrotów w pierw-szym kwartale 2009 r. w stosunku do tego samego okresu 2008 r. Większość firm szkoleniowych ma jednak nadzieję, że sytuacja się poprawi w przyszłym roku.
— Może o tym świadczyć liczba pytań o naszą ofertę. Wygląda to na pewne odblokowanie budżetów szkoleniowych — mówi Magdalena Wróbel, dyrektor operacyjny w AchieveGlobal.
Choć i tak nie jest aż tak źle jak podczas recesji w latach 2002-03, kiedy cięcia budżetów przedsiębiorstw na edukację i duża konkurencja spowodowały, że z rynkiem pożegnało się około 40 proc. firm szkoleniowych. Obecnie wiele, zwłaszcza małych, firm popadło w kłopoty.
— Coraz częściej takie firmy zgłaszają się do nas z propozycją, że zostaną naszymi podwykonawcami. Otrzymujemy również wiele aplikacji od trenerów, byłych freelancerów, którzy zależni byli od jednego, dwóch klientów, a teraz szukają pracy — informuje Włodzimierz Buśkiewicz, prezes Instytutu Rozwoju Biznesu.
Aleksander Drzewiecki, prezes House of Skills, twierdzi, że kryzys najbardziej dotknął tych, którzy nie umieli wykazać zwrotu z inwestycji, związku między prowadzonymi szkoleniami a efektem biznesowym. Z kolei według Magdaleny Wróbel negatywnym zjawiskiem jest presja cenowa, która może się odbić na jakości i efektywności usług szkoleniowych.
— Ceny niektórych szkoleń spadły nawet o 50 proc. To także efekt dotacji unijnych. Ale też pieniądze te ratują działania rozwojowe wielu naszych klientów — uważa Magdalena Wróbel.
— Kiedy przedsiębiorstwa ograniczają wydatki szkoleniowe, to dofinansowywane z Europejskiego Funduszu Społecznego szkolenia stabilizują sytuację firm szkoleniowych — potwierdza Włodzimierz Buśkiewicz.
Modyfikowanie oferty
To, że pracodawcy uważniej przyglądają się każdej wydawanej złotówce, oznacza dla firm szkoleniowych, iż bardziej niż kiedykolwiek ważna jest umiejętność udowodnienia biznesowego rezultatu szkoleń: poprawy produktywności, efektywności biznesowej, obniżki kosztów, wzrostu sprzedaży.
— Problemy nie omijają również firm, które miały ofertę wyłącznie dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, lub działały w bardzo wyspecjalizowanej niszy, w której popyt się skończył. Przede wszystkim zaś takich, które nie potrafiły wystarczająco szybko i elastycznie dostosować oferty do nowych oczekiwań klientów — zauważa Aleksander Drzewiecki.
Już przed kryzysem duże firmy szkoleniowe zaczęły zmieniać strukturę usług, rozwijając w swych portfelach usługi doradcze.
— Kryzys przyspieszył ten proces. Najczęściej chodzi o doradztwo z zakresu HR, zarządzania zmianą, budowania strategii, wdrażania innowacji, optymalizacji procesów biznesowych, spraw organizacyjnych czy zarządzania talentami. W ten sposób usługi firm szkoleniowych stają się coraz bardziej kompleksowe — informuje Włodzimierz Buśkiewicz.
Edukacja dla wybranych
Już na początku roku wyhamowały zamówienia na szkolenia z finansów i rachunkowości. To przecież banki i instytucje finansowe jako pierwsze odczuły kryzys i zamroziły wydatki szkoleniowe. Teraz z miesiąca na miesiąc liczba szkoleń z tego zakresu rośnie.
— Największe zapotrzebowanie jest na szkolenia dla menedżerów, w tym na szkolenia menedżerów sprzedaży. Firmy wychodzą z założenia, że lepiej wyszkolić szefa sprzedaży niż 10 handlowców. Zależy im na podnoszeniu morale zespołu, efektywności i optymalizacji procesów sprzedażowych, a to jest w rękach zarządzających zespołami sprzedażowymi. Inwestują też w polepszenie organizacji pracy i umiejętności przywódcze oraz w nauczanie menedżerów regularnego coachingu podwładnych — twierdzi Magdalena Wróbel.
Na wsparcie szkoleniowców mogą liczyć szefowie od najwyższego szczebla zarządzania do pierwszej linii.
— Bo to oni ciągle napotykają nieznane im wcześniej wyzwania, wymaga się od nich nowych zachowań, przeprowadzania zmian, których nigdy wcześniej nie wpro-wadzali — wyjaśnia Aleksander Drzewiecki.
Profesjonalna wiedza jest w cenie
Magda Oleksiuk, FCCA , menedżer ds. rozwoju w Ernst Young Academy of Business
Czas dekoniunktury zweryfikuje rynek szkoleń. Pozostaną na nim firmy z ugruntowaną renomą, które dostosują ofertę do potrzeb klientów. My w odpowiedzi na pytania uruchomiliśmy cykl szkoleń z Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej dla różnych grup, w tym dla służb technicznych. Uruchomiliśmy też szkolenia we Wrocławiu, bo udział w zajęciach w Warszawie wiąże się dla osób z innych regio-nów z poświęceniem dodatkowego czasu na dojazd i z wyższymi kosztami. Nadal popularne są programy przygotowujące do zdobycia międzynarodowych kwalifikacji zawodowych, szczególnie ACCA i CIA. Profesjonalna wiedza jest w cenie. W ostatnich miesiącach coraz częściej wystawiamy faktury na osoby fizyczne. Naszym zdaniem, menedżerowie postanowili wykorzystać czas kryzysu, by zainwestować w swój rozwój, szczególnie, że wiele szkoleń jest teraz dostępnych za bardzo atrakcyjną cenę.