Japonia wreszcie ma się dobrze

Piotr Szulec Pioneer Pekao TFI
opublikowano: 2013-04-10 00:00

Nikkei, indeks japońskiej giełdy, ostatnio właściwie co sesję poprawia notowania o 2 lub 3 proc. W pół roku wskaźnik urósł o połowę.

Jesienią zeszłego roku impulsem do zwyżek były zapowiedzi działań, jakie tamtejszy rząd i władze monetarne miały podjąć, by przeciwdziałać deflacji i pobudzić wzrost gospodarczy. W listopadzie w „PB” pisałem, że poprawy sytuacji na japońskim rynku akcji upatrujemy przede wszystkim w działaniach Banku Japonii i w słabym jenie, zmianie politycznej i negocjacjach dotyczących utworzenia strefy wolnego handlu przez Japonię, Chiny i Koreę Płd. Zwracaliśmy też uwagę na to, że japońskie akcje z perspektywy historycznej są naprawdę tanie, co w połączeniu z proinflacyjną polityką japońskiego rządu i banku centralnego może dać całkiem interesującą mieszankę zwyżkową.

None
None

I rzeczywiście — efekty przyszły szybko. Nikkei znajduje się już powyżej 13 tys. punktów, a władze Banku Japonii na ostatnim posiedzeniu zapowiedziały nie tylko dalsze i bardziej agresywne luzowanie polityki pieniężnej poprzez zwiększenie zakupów japońskich obligacji skarbowych i innych papierów wartościowych, ale również zdecydował się na bezterminowy skup papierów, który według wcześniejszych zapowiedzi miał się rozpocząć w 2014 r.

Zmiany, które wprowadza obecnie Japonia, mogą przełożyć się nie tylko na poprawę długoterminowego obrazu tej gospodarki, ale również zmienić diametralnie obraz tamtejszego rynku akcji. Co więcej, dotychczasowe kilkudziesięcioprocentowe

zwyżki indeksu Nikkei mogą okazać się tylko preludium, szczególnie jeżeli na japoński rynek akcji napłynie kapitał zagraniczny o dłuższej perspektywie inwestycyjnej niż 1-2 miesiące. Wiele jednak będzie zależało do tego, czy zobaczymy efekty wspomnianych działań w realnej gospodarce. Poprawa fundamentów będzie istotna z punktu widzenia osadzenia na dłużej kapitału, który napłynie. Do tego jednak momentu czynnikiem prowzrostowym nadal pozostaną oczekiwania inflacyjne (czy nawet hiperinflacyjne), które też mogą zaprowadzić nas daleko wyżej niż to, co obserwujemy już dziś.

Jak zainwestować w Japonii

Na polskim rynku dostępnych jest kilka funduszy akcji japońskich. PKO Akcji Rynku Japońskiego, który ma niespełna 6 mln zł aktywów, zarobił w marcu 5,8 proc. ING Japonia zarządza aktywami o wartości 43 mln zł (w marcu napłynęło 22,6 mln zł) i w poprzednim miesiącu powiększył je o 5,7 proc. Nordea TuNŻ w ramach UFK oferuje fundusz Nordea-HSBC Akcji Japońskich.