Japońska giełda weszła w rynek niedźwiedzia

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2016-01-20 07:35

Japoński rynek giełdowy wpadł w ramiona niedźwiedzi, pogrążając się w bessie pośród spadku cen akcji w całej Azji, pisze Bloomberg. Wszystko przez powszechne obawy inwestorów odnośnie globalnych perspektyw ekonomicznych i technicznych sygnałów, że schładzanie chińskiej gospodarki poszło zbyt daleko.

Spadając o 3,7 proc. w środę indeks Topix powiększył stratę generowaną od lokalnego maksimum z 10 sierpnia 2015 r. do 21 proc. Podobna skala zniżki stała się również udziałem indeksu Nikkei 225. Tyle, że w przypadku głównego indeksu tokijskiej giełdy ostatni szczyt był nieco wcześniejszy i został odnotowany 24 czerwca minionego roku. 

Wszystko spada. Parkietom trudno będzie odreagować i dobić, dopóki nie dojdzie do trwalszej zmiany tendencji na rynku ropy naftowej, która ciągle jeszcze nie może wyznaczyć dna – ocenia Tsutomu Yamada, analityk rynkowy w Kabu.com Securities z Tokio. 

Po raz ostatni tokijska giełda znalazła się w rynku niedźwiedzia w czerwcu 2013 r. po spadku o 20 proc. w zaledwie miesiąc. Indeks jednak wtedy szybko odbił rosnąc o 31 proc. od dołka z 13 czerwca do końca 2013 r.