Podobnie jak inne linie lotnicze, ANA musiała ograniczyć loty, ponieważ kraje nałożyły ograniczenia w podróżowaniu, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa. Jak dotąd przewoźnik opierał się na pożyczkach bankowych i rządowym wsparciu.

W drugim kwartale roku linia lotnicza odnotowała stratę w wysokości 159 mld jenów i stwierdziła, że nie spodziewa się pełnego ożywienia popytu na loty międzynarodowe co najmniej do 2023 roku. Według japońskiej gazety „Nikkei”, całoroczna strata ANA może sięgnąć 600 mld jenów, co sprawi, że firma nie będzie w stanie kontynuować działalności bez pozyskania dodatkowych funduszy.
Rzecznik ANA nie potwierdza informacji o emisji akcji, twierdząc, że nic jeszcze nie zostało postanowione.