Japoński BGK celuje w energetykę, technologie i zerka na Trójmorze

Jacek PerzyńskiJacek Perzyński
opublikowano: 2026-05-22 06:15

Współpraca Polski i Japonii wchodzi w nową fazę — kapitał z Kraju Kwitnącej Wiśni chce mocniej wejść w technologie i bezpieczeństwo energetyczne. Rąbka tajemnicy o tych planach uchylił Takahito Marushima, przedstawiciel Japońskiego Banku Współpracy Międzynarodowej.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak zmienia się model współpracy między Polską a Japonią
  • jakie zadania stawia przed sobą Japoński Bank Współpracy Międzynarodowej w Polsce
  • dlaczego Japonia zaczyna traktować Polskę jako centrum innowacji w Europie Środkowo-Wschodniej
  • jakie inwestycje będą priorytetem dla japońskiego banku
  • dlaczego japoński kapitał coraz mocniej interesuje się polskimi start-upami, AI i nowymi technologiami
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Japonia jest w Polsce jednym z trzech największych inwestorów spoza Unii Europejskiej. Nad Wisłą ulokowało się około 350 firm, tworząc 50 tys. miejsc pracy — wynika z danych Japońskiej Organizacji Handlu Zagranicznego (JETRO). Ważne są nie tylko liczby, lecz także obecność globalnych gigantów z Kraju Kwitnącej Wiśni. Jest wśród nich m.in. Toyota, która w Wałbrzychu i Jelczu produkuje silniki spalinowe i napędy hybrydowe, Bridgestone posiadający cztery fabryki opon oraz tytoniowy koncern JTI dysponujący pod Łodzią największą linią produkcyjną na świecie.

Energetyka i cyfryzacja nowym filarem współpracy

W strukturze japońskich inwestycji w Polsce nadchodzi zmiana — nie będzie to już model skupiony głównie na produkcji. Dostrzegając postęp technologiczny oraz rosnące polskie potrzeby inwestycyjne w energetyce, Japoński Bank Współpracy Międzynarodowej (JBIC) otworzył pod koniec marca przedstawicielstwo w Warszawie.

— Polska jest kluczowym graczem w Europie Środkowo-Wschodniej. To nie tylko baza produkcyjna, to także kraj innowacji, będziemy więc koncentrować się na wspieraniu zielonej i cyfrowej transformacji w Polsce i w całym regionie — mówi Takahito Marushima, przedstawiciel JBIC w Polsce.

Chodzi o wspieranie projektów związanych z OZE, wodorem, amoniakiem, magazynami energii, przetwarzaniem odpadów na energię i zielonym transportem. Cel JBIC jest ambitny, ale wyzwań też jest sporo. Jednym z pierwszych jest nawiązanie współpracy między instytucjami, które dobrze znają lokalne rynki, czyli KUKE, PFR, PAIH oraz JETRO, japońską organizacją handlu zagranicznego. To będą kluczowi partnerzy w tym przedsięwzięciu.

Wcześniejsze zaangażowanie odpowiednika polskiego BGK dotyczyło głównie wsparcia dla japońskich eksporterów. Kamieniem milowym w Polsce było udzielenie pożyczki dla White Eagle Energy, firmy należącej do japońskiego armatora Mitsui OSK Lines, odpowiadającej za czarter pływającego terminala gazowego w Zatoce Gdańskiej w ramach projektu Gaz-Systemu.

JBIC celuje w polskie technologie i poszukuje talentów

Teraz pole zainteresowań japońskiego kapitału jest szersze, obejmuje m.in. inwestycje w technologie. JBIC dysponuje np. funduszem przeznaczonym dla młodych specjalistów z dziedziny automatyki, robotyki, sztucznej inteligencji oraz B+R, z którego będą mogli skorzystać Polacy.

— JBIC wraz z pięcioma japońskimi inwestorami zamierza inwestować w start-upy w Polsce i całym regionie, co z kolei umożliwi japońskim firmom współpracę biznesową i kapitałową — podkreśla przedstawiciel JBIC w Polsce.

W poszukiwaniu młodych specjalistów japońskiemu BGK będzie towarzyszył holding inwestycyjno-handlowy Sojitz Corporation, firma inżynieryjna JGC Holdings, producent obrabiarek DMG MORI, operator telekomunikacyjny KDDI, firma świadcząca usługi finansowe SBI oraz dostawca usług cyfrowych i gigant gier mobilnych DeNA.

Japończycy będą współpracować z BGK na rzecz Trójmorza

Głównym obszarem działań japońskiego banku rozwoju będzie Polska, choć jego plany sięgają szerzej — placówka w Warszawie będzie odpowiadać za 15 krajów regionu.

JBIC nie będzie działał sam. Już cztery lata temu bank podpisał umowę o współpracy z BGK, gdy na jego czele stała Beata Daszyńska-Muzyczka, założycielka Three Seas Business Council (Biznesowa Rada Trójmorza). Obie instytucje zobowiązały się do finansowego wspierania projektów zwiększających bezpieczeństwo energetyczne Polski i regionu Trójmorza, wpisujących się w ideę zielonej transformacji.

Mimo upływu kilku lat zainteresowanie Japończyków regionem nie osłabło. Pod koniec kwietnia japoński biznes, w tym JBIC, uczestniczył w Szczycie Trójmorza w Dubrowniku.

— Rozmawiamy z przedstawicielami BGK na temat wzmocnienia polsko-japońskiego partnerstwa, które mogłoby prowadzić szerszą działalność nie tylko w Polsce, ale także na rynkach sąsiednich — mówi Takahito Marushima.

Japończycy spoglądają za wschodnią granicę

JBIC jest też pośrednio, bo we współpracy z BGK, zaangażowany w odbudowę Ukrainy. Trzy lata temu polski bank rozwoju wyemitował warte 93 mld JPY obligacje na japońskim rynku gwarantowane przez polski skarb państwa i JBIC przeznaczone na wsparcie Ukrainy. Na szersze zaangażowanie japońskiego kapitału trzeba jednak poczekać.

— Z powodu trwającej wojny trudno teraz podjąć decyzję o komercyjnym wejściu na rynek ukraiński. Ryzyko jest nadal wysokie, choć dostrzegamy duży potencjał w finansowaniu projektów odbudowy infrastruktury. Nasza obecność i szersze zaangażowanie zależą jednak od sytuacji wojennej — mówi Takahito Marushima.

Kredytowy filar Tokio

Japoński Bank Współpracy Międzynarodowej (JBIC) to państwowa instytucja finansowa rządu Japonii założona w 2012 r. (wcześniej działał jako Bank Eksportowy Japonii). Bank posiada biura w 19 krajach. Angażuje się globalnie w projekty infrastrukturalne i energetyczne, w tym finansowanie terminali LNG i gazociągów m.in. w Australii i na Bliskim Wschodzie. Portfel jego aktywów (pożyczki i gwarancje) wynosi około 110 mld USD.

Obecnie jednym z głównych celów JBIC, zgodnie z umową handlową między Tokio a Waszyngtonem, są inwestycje w USA. Na początek projekty obejmują m.in. budowę elektrowni gazowej w Ohio, rozwój morskich terminali naftowych oraz produkcję diamentów syntetycznych. Ich wartość wynosi 36 mld USD.