Japonia jest w Polsce jednym z trzech największych inwestorów spoza Unii Europejskiej. Nad Wisłą ulokowało się około 350 firm, tworząc 50 tys. miejsc pracy — wynika z danych Japońskiej Organizacji Handlu Zagranicznego (JETRO). Ważne są nie tylko liczby, lecz także obecność globalnych gigantów z Kraju Kwitnącej Wiśni. Jest wśród nich m.in. Toyota, która w Wałbrzychu i Jelczu produkuje silniki spalinowe i napędy hybrydowe, Bridgestone posiadający cztery fabryki opon oraz tytoniowy koncern JTI dysponujący pod Łodzią największą linią produkcyjną na świecie.
Energetyka i cyfryzacja nowym filarem współpracy
W strukturze japońskich inwestycji w Polsce nadchodzi zmiana — nie będzie to już model skupiony głównie na produkcji. Dostrzegając postęp technologiczny oraz rosnące polskie potrzeby inwestycyjne w energetyce, Japoński Bank Współpracy Międzynarodowej (JBIC) otworzył pod koniec marca przedstawicielstwo w Warszawie.
— Polska jest kluczowym graczem w Europie Środkowo-Wschodniej. To nie tylko baza produkcyjna, to także kraj innowacji, będziemy więc koncentrować się na wspieraniu zielonej i cyfrowej transformacji w Polsce i w całym regionie — mówi Takahito Marushima, przedstawiciel JBIC w Polsce.
Chodzi o wspieranie projektów związanych z OZE, wodorem, amoniakiem, magazynami energii, przetwarzaniem odpadów na energię i zielonym transportem. Cel JBIC jest ambitny, ale wyzwań też jest sporo. Jednym z pierwszych jest nawiązanie współpracy między instytucjami, które dobrze znają lokalne rynki, czyli KUKE, PFR, PAIH oraz JETRO, japońską organizacją handlu zagranicznego. To będą kluczowi partnerzy w tym przedsięwzięciu.
Wcześniejsze zaangażowanie odpowiednika polskiego BGK dotyczyło głównie wsparcia dla japońskich eksporterów. Kamieniem milowym w Polsce było udzielenie pożyczki dla White Eagle Energy, firmy należącej do japońskiego armatora Mitsui OSK Lines, odpowiadającej za czarter pływającego terminala gazowego w Zatoce Gdańskiej w ramach projektu Gaz-Systemu.
JBIC celuje w polskie technologie i poszukuje talentów
Teraz pole zainteresowań japońskiego kapitału jest szersze, obejmuje m.in. inwestycje w technologie. JBIC dysponuje np. funduszem przeznaczonym dla młodych specjalistów z dziedziny automatyki, robotyki, sztucznej inteligencji oraz B+R, z którego będą mogli skorzystać Polacy.
— JBIC wraz z pięcioma japońskimi inwestorami zamierza inwestować w start-upy w Polsce i całym regionie, co z kolei umożliwi japońskim firmom współpracę biznesową i kapitałową — podkreśla przedstawiciel JBIC w Polsce.
W poszukiwaniu młodych specjalistów japońskiemu BGK będzie towarzyszył holding inwestycyjno-handlowy Sojitz Corporation, firma inżynieryjna JGC Holdings, producent obrabiarek DMG MORI, operator telekomunikacyjny KDDI, firma świadcząca usługi finansowe SBI oraz dostawca usług cyfrowych i gigant gier mobilnych DeNA.
Japończycy będą współpracować z BGK na rzecz Trójmorza
Głównym obszarem działań japońskiego banku rozwoju będzie Polska, choć jego plany sięgają szerzej — placówka w Warszawie będzie odpowiadać za 15 krajów regionu.
JBIC nie będzie działał sam. Już cztery lata temu bank podpisał umowę o współpracy z BGK, gdy na jego czele stała Beata Daszyńska-Muzyczka, założycielka Three Seas Business Council (Biznesowa Rada Trójmorza). Obie instytucje zobowiązały się do finansowego wspierania projektów zwiększających bezpieczeństwo energetyczne Polski i regionu Trójmorza, wpisujących się w ideę zielonej transformacji.
Mimo upływu kilku lat zainteresowanie Japończyków regionem nie osłabło. Pod koniec kwietnia japoński biznes, w tym JBIC, uczestniczył w Szczycie Trójmorza w Dubrowniku.
— Rozmawiamy z przedstawicielami BGK na temat wzmocnienia polsko-japońskiego partnerstwa, które mogłoby prowadzić szerszą działalność nie tylko w Polsce, ale także na rynkach sąsiednich — mówi Takahito Marushima.
Japończycy spoglądają za wschodnią granicę
JBIC jest też pośrednio, bo we współpracy z BGK, zaangażowany w odbudowę Ukrainy. Trzy lata temu polski bank rozwoju wyemitował warte 93 mld JPY obligacje na japońskim rynku gwarantowane przez polski skarb państwa i JBIC przeznaczone na wsparcie Ukrainy. Na szersze zaangażowanie japońskiego kapitału trzeba jednak poczekać.
— Z powodu trwającej wojny trudno teraz podjąć decyzję o komercyjnym wejściu na rynek ukraiński. Ryzyko jest nadal wysokie, choć dostrzegamy duży potencjał w finansowaniu projektów odbudowy infrastruktury. Nasza obecność i szersze zaangażowanie zależą jednak od sytuacji wojennej — mówi Takahito Marushima.
Japoński Bank Współpracy Międzynarodowej (JBIC) to państwowa instytucja finansowa rządu Japonii założona w 2012 r. (wcześniej działał jako Bank Eksportowy Japonii). Bank posiada biura w 19 krajach. Angażuje się globalnie w projekty infrastrukturalne i energetyczne, w tym finansowanie terminali LNG i gazociągów m.in. w Australii i na Bliskim Wschodzie. Portfel jego aktywów (pożyczki i gwarancje) wynosi około 110 mld USD.
Obecnie jednym z głównych celów JBIC, zgodnie z umową handlową między Tokio a Waszyngtonem, są inwestycje w USA. Na początek projekty obejmują m.in. budowę elektrowni gazowej w Ohio, rozwój morskich terminali naftowych oraz produkcję diamentów syntetycznych. Ich wartość wynosi 36 mld USD.
