Norihiro Takahashi prezes Rządowego Emerytalnego Funduszu Inwestycyjnego (GPIF) powiedział w wywiadzie dla gazety ”Nikkei”, że starał się będzie zabezpieczyć inwestycje oparte o dolara i euro. Oficjel, który na początku kwietnia objął stanowisko, stwierdził, że choć fundusz nie wyklucza ochrony aktywów rynków wschodzących, będzie się on jednak koncentrował przede wszystkim na głównych walutach ze względu na wielkość i skalę wyrażonych w nich pozycji.

GPIF w 2014 r. zwiększył swoje zaangażowanie w zagraniczne akcje i obligacje, kiedy jen znacząco się osłabił i obecnie posiada około 36 proc. udziałów w takich aktywach. Obecnie mamy do czynienia z negatywną presją na nie ze strony umacniającego się jena, który zyskał już ponad 8 proc. w stosunku do dolara w tym roku. Silniejszy jen waży na wartości inwestycji zagranicznych przy ich repatriacji. GPIF krytykowany był w przeszłości nawet przez członków swojego komitetu inwestycyjnego za brak ochrony przed ryzykiem finansowym.