Japońskie władze mają nadzieję na lepszy wynik PKB w bieżącym roku budżetowym. Liczą szczególnie na wzrost zagranicznego popytu, który pozwoli zniwelować skutki niskiego krajowego zapotrzebowania. Tokio szacuje obecnie, że w dwuletniej perspektywie gospodarczej realna stopa wzrostu gospodarczego na rok budżetowy 2023/24 wyniesie 1,6 proc. To zdecydowanie więcej niż zakładały wyliczenia sprzed pół roku, opiewająca na 1,3 proc. Korekta projekcji w górę była możliwa dzięki temu, że popyt zewnętrzny przyczynił się do ogólnego wzrostu o 1,4 punktu procentowego dzięki ożywieniu m.in. w turystyce i motoryzacji.
Rządowa prognoza jest nieco bardzie optymistyczna od rynkowego konsensusu. Mediana prognoz ekonomistów sugeruje bowiem wzrost PKB w tym roku budżetowym o 1,5 proc. zaś w kolejnym o 0,9 proc.
Choć prognozowane na kolejny rok budżetowy tempo wzrostu gospodarczego ma spowolnić do 1,3 proc., ma być i tak wyższe niż w poprzednim oszacowaniu, kiedy to ustalono go na 1,2 proc. Zakłada się przy tym, że odbicia powinno dojść w przypadku popytu krajowego w czym decydujący udział ma mieć planowana obniżka podatku dochodowego.

