JCDecaux wszedł do gry o akcje AMS
Wczoraj rozpoczęły się zapisy — w wezwaniu ogłoszonym przez JC Decaux — na sprzedaż akcji AMS. Niewykluczone, że do gry o lidera branży outdoorowej w Polsce — po fiasku wezwania Agory — wejdzie również Clear Chanell Communications. Amerykanie — w rozmowach z przedstawicielami mniejszościowych akcjonariuszy polskiej spółki outdoorowej — deklarowali gotowość zapłacenia nawet powyżej 75 zł za akcję AMS, czyli o co najmniej 9 zł więcej niż wynosi obecna cena wezwania Francuzów. Nie można również zapominać o News Corp., które też jest zainteresowane AMS. To, czy choć jedna z tych dwóch firm podejmie walkę z JC Decaux, wyjaśni się w ciągu kilku najbliższych dni.
Z gry wypadła natomiast Agora. Wezwanie wydawcy „Gazety Wyborczej” nie było skuteczne, ponieważ udało się skupić pakiet akcji dający jedynie 17,95 proc. głosów na WZA AMS, a Agora chciała uzyskać minimum 20 proc.
— Zawiodło Nationale Nederlanden, które wbrew wcześniejszym deklaracjom nie odpowiedziało na wezwanie — mówi przedstawiciel jednego z mniejszościowych akcjonariuszy AMS.
Francuzi — identycznie jak Agora — chcą skupić 1,254 mln akcji dających blisko 25 proc. głosów na WZA spółki, ale oferują jedynie 66 zł za akcję, czyli o 4 zł mniej niż ich poprzednik.
— Przy takiej cenie wezwanie Francuzów nie ma szans powodzenia. Sądzę, że są gotowi dać sporo więcej, ale cenę podwyższą pewnie dopiero w momencie ogłoszenia wezwania przez CCC lub News Corp. — uważa analityk polskiego banku.
Termin przyjmowania zapisów w wezwaniu Francuzów mija 30 kwietnia, a ich ewentualnego sukcesu obawia się większość rodzimych konkurentów AMS. Woleliby, aby to Agora została inwestorem tej spółki.