Jedni wychodzą, drudzy przychodzą

  • Dorota Czerwińska
21-07-2014, 00:00

Bankowość: Przez kilka lat instytucje finansowe zwolniły nawet 30 proc. zatrudnionych. Jaki jest dzisiaj ten segment rynku pracy?

Spowolnienie gospodarcze, nowe regulacje KNF, wyhamowanie sprzedaży kredytów hipotecznych spowodowały, że w latach 2009-011 banki zaczęły oszczędzać i zwalniać pracowników. Miała to być odpowiedź na „zmieniający się model zachowań klientów i dynamiczny rozwój nowych technologii” oraz wprowadzanie „efektywnych strategii działania”. Zamykają więc oddziały i redukują personel bankowości detalicznej, bo to głównie w nich ludzi zastępują nowoczesne technologie, automatyzacja i cyfryzacja.

FOT. albion80/RGB Stock
Zobacz więcej

FOT. albion80/RGB Stock

— Dziś klient nie musi iść do banku, żeby załatwić sprawę czy rozwiązać problem. Z badań Bank of America wynika, że przeciętny klient jeszcze kilka lat temu odwiedzał bank kilkanaście razy w roku, teraz robi to trzy razy w roku. Widać to także w Polsce — mówi Sebastian Sala, kierownik Antal Banking & Insurance.

Personalne zmiany

Obsługą klientów detalicznych najczęściej zajmowali się początkujący pracownicy, o niewielkim doświadczeniu. Dlatego doradcy personalni zachęcają ich do zmiany branży.

— Nowego zatrudnienia można szukać albo poza bankowością, w szeroko rozumianym sektorze finansowym, albo, po przekwalifikowaniu się, w działach, których dotyczą tendencje panujące w sektorze, np. związane z digitalizacją — radzi Joanna Wyrębowska, menedżer zespołu bankowości i instytucji finansowych w międzynarodowej firmie doradztwa personalnego Michael Page. Banki kierują dzisiaj swoje zainteresowanie przede wszystkim ku przedsiębiorstwom i nastawiają się na budowanie długich relacji z klientami.

— Dlatego budują zespoły sprzedaży do obsługi biznesowej. Sprzedaż akwizycyjna odchodzi do lamusa. Liczy się doradztwo i budowanie dobrych relacji z klientem. Pracodawcy poszukują więc intensywnie osób z takimi doświadczeniami. Mile widziani są też specjaliści z innych sektorów, np. leasingu, faktoringu czy ubezpieczeń. W każdym razie obserwujemy ożywienie w rekrutacji — mówi Sebastian Sala. A Joanna Wyrębowska dodaje, że szuka się nie tylko pracowników do prac powiązanychz zarządzaniem relacjami z klientami (CRM), ale także rozwojem kanałów elektronicznych i bankowością mobilną.

Sami odchodzą

Od kilku lat sektor się konsoliduje — dochodzi do fuzji banków i linii bankowych. — Nasilenie konsolidacji obserwujemy od 2009 roku. Do najważniejszych zaliczyłabym połączenie Fortis i BNP Paribas, a także Kredyt Banku i BZWBK, przejęcie przez Getin Bank Allianz Banku, linii detalicznej DNB oraz linii biznesowej DZ Banku, odsprzedaż aktywów Banku AIG na rzecz Santandera oraz ostatnie: fuzję PKO BP z Nordeą i BGŻ z Rabobankiem — wylicza Joanna Wyrębowska.

Spowodowało to duże zwolnienia, ale również niekorzystnie wpłynęło na pracowników, których one nie objęły — zwłaszcza tam, gdzie konsolidacja jeszcze się nie skończyła. Pracownicy boją się utraty pracy, a ci z potencjałem zawodowym na wszelki wypadek szukają stabilniejszych miejsc.

— Korekta rynku na szczęście dobiega końca, a na dobrych specjalistów cały czas jest zapotrzebowanie. Odnotowujemy duże zainteresowanie pracodawców osobami, które odniosły sukcesy w dziedzinach kluczowych dla rozwoju banku: obsłudze klienta biznesowego, bankowości inwestycyjnej, wprowadzaniu nowychproduktów, a także optymalizacji procesów i restrukturyzacji. Poszukiwani są także liderzy, którzy mają zdolności przywódcze, potrafią wpłynąć na motywację i efektywność pracowników — mówi Sebastian Sala.

Inne możliwości

Ciągle jest popyt na pracowników w firmach konsultingowych i outsourcingowych, które są szczególnie zainteresowane osobami z 3-5 letnim doświadczeniem w sektorze bankowym lub ubezpieczeniowym oraz władającymi kilkoma językami.

— Rośnie liczba rekrutacji prowadzonych przez prężnie rozwijające się firmy consumer finance, windykacyjne, faktoringowe, leasingowe, a w ostatnich miesiącach także foreksowe domy wymiany walut. W związku z coraz większą liczbą rekomendacji dotyczących zarządzania ryzkiem wydawanych przez KNF i instytucje europejskie rośnie też zapotrzebowanie na pracowników specjalizujących się w zarządzaniu ryzykiem operacyjnym — mówi Joanna Wyrębowska.

Dodaje, że na rynek pracy w bankowości wpływają też zmiany w zarządzaniu zasobami ludzkimi, w związku z którymi coraz częściej zatrudnia się tzw. HR biznes partnerów zajmujących się konkretnymi dziedzinami biznesu i pracujących na styku HR i biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Jedni wychodzą, drudzy przychodzą