Ostatni piątek był symboliczny dla obu koncernów. Fani iPhone'a czekali wytrwale w kolejkach do sklepów przed debiutem nowych wersji popularnego gadżetu, a pracownicy BlackBerry usłyszeli, że firma zetnie 4,5 tys. miejsc pracy.

Agencja Bloomberg pisze, że praktycznie jedyną rzeczą, która łączy jeszcze tych dwóch producentów smartfonów są ich "owocowe nazwy", czyli "jabłko" i "jeżyna".
BlackBerry, znany producent biznesowych smartfonów, który kiedyś dostarczał kultowe urządzenia dla biznesu, sprzedał w ostatnim kwartale 5,9 mln telefonów. Apple znalazł kupców na 9 mln nowych iPhone'ów tylko w ostatni weekend. Modele 5S i 5C ustanowiły tym samym rekord otwarcia firmy z Cupertino.
W swoim ostatnim kwartale Apple wygenerował ze sprzedaży samych tylko iPhone'ów 18,2 mld USD przychodów, kwota ta nie zawiera jednak zysków z akcesoriów, oprogramowania i usług. Cały koncern BlackBerry spodziewa się osiągnąć w drugim kwartale 1,6 mld USD wpływów.
BlackBerry poinformował w poniedziałek, że wstępnie zgodził się na ofertę wykupu prowadzaną przez Fairfax Financial Holdings.
