Kiedy w 2013 r. Iran powracał do negocjacji z Zachodem w sprawie swojego programu atomowego, wielu komentatorów przypisywało to sankcjom polegającym na odłączeniu go od systemu SWIFT. Im częściej wspomina się o tej możliwości w nowym etapie restrykcji wobec Rosji, z tym większym zdenerwowaniem reagują władze w Moskwie. Tymczasem według portalu Moscow Times, taka decyzja może zostać ogłoszona już na szczycie Unii Europejskiej 12 lutego.

— Będziemy czekali i obserwowali, co będzie się działo. Jednak jeśli te decyzje zostaną podjęte, nasza reakcja w sferze gospodarki, jak i w innych sferach, będzie nieograniczona — zagroził Dmitrij Miedwiediew, premier Rosji.
Odłączenie Rosji od systemu SWIFT, który zapewnia bezpieczne przekazywanie informacji o rozliczeniach finansowych, oznaczałoby pogrążenie się rosyjskiego systemu finansowego w chaosie. O ile rozliczenia wewnętrzne mogłyby z trudem być kierowane przez bank centralny, o tyle możliwość dokonywania rozliczeń międzynarodowych zostałaby poważnie ograniczona.
— To byłby krok do tyłu o 20-30 lat — przyznał Siergiej Grigorian, szef departamentu analiz w Stowarzyszeniu Banków Rosyjskich. Ponad 600 rosyjskich instytucji finansowych przesyła za pomocą systemu SWIFT 360 tys. komunikatów dziennie — informował w ubiegłym roku Roman Czerniow, szef rosyjskiegomoddziału organizacji. W 2014 r., 25 lat od przejścia pierwszego rosyjskiego banku na SWIFT, ruch w systemie wzrósł o 40 proc. Według specjalistów, utrata dostępu do niego, choć nie oznaczałaby załamania rosyjskiego systemu finansowego, jednak z pewnością doprowadziłaby do poważnych komplikacji.
„Rosyjskim bankom byłoby bardzo ciężko zawierać transakcje między sobą, co nie pozostałoby bez konsekwencji dla całej gospodarki. Tak jak widzieliśmy w czasie kryzysu finansowego, realna gospodarka może niemal stanąć, jeśli funkcjonowanie systemu finansowego zostanie zamrożone” — oceniał na łamach dziennika „Washington Post” Henry Farrell, profesor Uniwersytetu Jerzego Waszyngtona.
Jego zdaniem, dla globalnego systemu finansowego odłączenie Rosji od systemu SWIFT oznaczałoby większe komplikacje niż w przypadku Iranu, ponieważ jest to kraj bardziej z nim zintegrowany. Mimo to byłoby to możliwe. Do takiego rozwiązania coraz bardziej skłaniają się USA, wymagałoby ono także zgody najważniejszych krajów Unii Europejskiej, tymczasem Niemcy są wciąż nastawione sceptycznie. Władze w Moskwie ostrzegają jednak przed znacznym pogorszeniem stosunków z Zachodem. Henry Farrell uważa, że nie można wykluczyć nawet manipulacji dostawami gazu do Europy Zachodniej. © Ⓟ
POWRÓT DO PRZESZOŚCI: Odcięcie od SWIFT, nowoczesnego i bezpiecznego systememu rozliczeń na świecie, cofnęłoby Rosję o 20-30 lat — uważa Stowarzyszenie Banków Rosyjskich. Zastąpienie go rozliczeniami przez internet to zagrożenie cyberprzestępstwami, a teleksy są już w muzeum. [FOT. EAST NEWS]
