Ciągły wyścig firm samochodowych o zapewnienie swoim klientom jak najlepszego komfortu i maksymalnej liczby elektronicznych usprawnień powoduje, że nawet samochody terenowe, z założenia przeznaczone do jazdy po nietypowych nawierzchniach, stają się po prostu wysokimi limuzynami. Dobrym przykładem takiego auta jest Jeep Grand Cherokee w wersji Limited.
Samochód wygląda dość imponująco. Nadwozie Jeepa jest bardzo duże, choć jednocześnie bardzo łagodnie zaokrąglone — całkowite przeciwieństwo Mercedesa Klasy G. Żadnych ostrych krawędzi czy załamań karoserii. Styliści postarali się, aby wielkość samochodu nie wpłynęła negatywnie na kształt samochodu. Przód auta uzbrojony został w potężne zderzaki łagodnie wchodzące pod osłonę chłodnicy i duże prostokątne reflektory. Tył samochodu można nazwać klasycznym, bo i cóż nowatorskiego można zrobić z pionową klapą bagażnika. Mimo łagodnej linii nadwozia od razu widać, że mamy przed sobą samochód ciężki, a co za tym idzie bardzo bezpieczny.
Podobne wrażenia ma kierowca Jeepa już zza kierownicy samochodu. Doskonale widoczna jest droga i znacznie wyższa w stosunku do zwykłych aut osobowych — pozycja za kierownicą. Należy dodać, że to pozycja bardzo wygodna. Siedzi się oczywiście na skórzanych fotelach, rzecz jasna — podgrzewanych. Luksus typowych limuzyn wydaje się tu zupełnie naturalny i nie razi. To już nie jest samochód terenowy. Auto wyposażono w elektronicznie sterowaną klimatyzację, elektryczne szyby, naprawdę dobre radio z kieszenią na kasety i płyty CD połączone z 10-płytową zmieniarką. Ta ostatnia, żeby nie zajmować przestrzeni kokpitu lub schowków, została ukryta w bagażniku. Zamontowanie w tym aucie komputera pokładowego jest jakby rzeczą normalną, która nie powinna nikogo dziwić. Podobnie jak komplet poduszek powietrznych dla wszystkich pasażerów.
Dla jednych niestety, dla innych na szczęście auto nie tylko wygląda jak wysoka limuzyna, ale również jeździ jak limuzyna. Pod maską bardzo ładnie pracuje widlasty 8-cylindrowy silnik o pojemności 4,7 litra, który dysponuje mocą 223 KM. Proporcjonalny do wielkości samego auta jest również maksymalny moment obrotowy 394 Nm, dostępny przy 3300 obr/min. Nie ma się więc co dziwić, że 2-tonowe autko przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,3 s. Pojawia się tu jednak malutkie „ale” — chodzi o to, że przy naprawdę ostrej jeździe komputer lubi pokazywać momentowe spalanie nawet i 98 l/100 km. Ale coś za coś. Spokojna jazda w mieście powoduje, że samochód spala tylko od 20 do 22 l/100 km. Mimo wysokiego zawieszenia tego samochodu nie polecamy zapuszczania się nim na bezdroża. Oczywiście można zjechać nim z równej asfaltowej drogi w las, ale nie za głęboko — samochód nie jest typową terenówką. Auto, jak przystało na limuzynę, ma miękkie zawieszenie, które oczywiście tłumi nierówności terenu, ale wprawia samochód w dość niemiłe kołysanie. Niewątpliwie największą zaletą tego samochodu jest jego doskonały silnik V8 i komfort podróży. Jeśli więc kogoś nie przerażają koszty utrzymania Jeepa Grand Cherokee, jego cena — ponad 220 tys. zł, oraz to, że lubi on bez właściciela opuścić parking, warto mieć taki samochód, bo jazda nim to spora frajda, szybkie auto na drodze, a i w terenie też sobie jakoś radzi.
Krzysztof kluska
[email protected] % (22)3342261
