Jemy coraz więcej oraz drożej

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2008-10-03 00:00

Dane na temat tego, co znika z naszych stołów, pokazują, że w Polsce rozkwita dobrobyt. A to dopiero początek.

Polacy wpadli w szał konsumpcji. Firmy zacierają ręce

Dane na temat tego, co znika z naszych stołów, pokazują, że w Polsce rozkwita dobrobyt. A to dopiero początek.

Jeśli ktoś myślał, że firmy spożywcze najlepsze czasy mają już za sobą, jest w wielkim błędzie. O drzemiącym w branży żywnościowej potencjale przekonują dane z najnowszego raportu Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) o ekonomicznej sytuacji branży rolno-spożywczej.

Wielkie żarcie

Z raportu IERiGŻ wynika, że od czasu wejścia Polski do Unii znacznie wzrosło spożycie droższych, bo wysoko przetworzonych produktów (jak np. jogurtów o 25 proc. czy wędlin wysokogatunkowych o 22 proc. — patrz wykres), a także wydatki na jedzenie poza domem (wzrost o 27 proc.). W tym samym czasie znacząco obniżyło się w polskich gospodarstwach domowych spożycie wielu produktów nieprzetworzonych, w tym m.in.: ziemniaków, mąki, cukru, a nawet owoców. Tylko w 2007 r. spożycie mąki spadło o 10 proc., kasz o 6 proc., jabłek o 12, mleka o 7 proc., a kapusty kiszonej o 11 proc. W grupie produktów nieprzetworzonych rośnie jedynie spożycie mięsa oraz ryb. W 2007 r. mocno się zwiększyła natomiast konsumpcja wszelkiego rodzaju przetworów, m.in.: dżemów, makaronów, słodyczy, napojów czy mrożonek. Według analityków, trendy te będą się dalej pogłębiać.

— Jesteśmy dopiero na początku konwergencji, czyli dochodzenia do standardów żywieniowych i struktury spożycia charakterystycznych dla rynków rozwiniętych. Proces ten będzie postępować jeszcze przez 20-30 lat. Dzięki wzrostowi zamożności konsumentów, a także znaczącym zmianom stylu życia dynamiczny wzrost czeka zwłaszcza grupę przetworzonych produktów żywnościowych — mówi Łukasz Tarnawa, dyrektor biura głównego ekonomisty PKO BP.

Zdaniem ekspertów, powinno się to przekładać pozytywnie na wyniki firm spożywczych w przyszłości. Już od 2004 r. ich łączny roczny zysk netto nie spada poniżej 4 mld zł, a w 2007 r. wzrósł do rekordowego poziomu 6,5 mld zł przy sprzedaży 133,5 mld. Dużo będzie jednak zależeć od czynników zewnętrznych, a zwłaszcza surowców. Eksperci IERiGŻ oceniają, że akurat w tym roku średnia rentowność branży może być nieco niższa niż w 2007 r. Powód? Wzrost cen surowców.

Hoop na zakupy

W potencjał wzrostu sprzedaży i zysków branży spożywczej wierzy wielu poważnych inwestorów i właścicieli firm. Świadczyć mogą o tym m.in.: niedawna decyzja funduszy Enterprise Investors o inwestycji w Kofolę-Hoop, producenta napojów, czy właścicieli grupy Agros Nova o wejściu na rynek mrożonek. Podobnych inwestycji może być jeszcze więcej.

— Nasz rynek spożywczy jest bardzo atrakcyjny. Nie zdziwi mnie więc pojawienie się na nim w niedalekiej przyszłości nowych graczy i marek — mówi Łukasz Tarnawa.

Do uruchomienia produkcji przetworów zbożowych szykuje się m.in. amerykańska firma Kellogg Company.

— Dostrzegamy potencjał rozwoju w Europie Środkowej i Wschodniej, dlatego budujemy fabrykę w Polsce — tłumaczy Chris Wermann, rzecznik grupy Kellogg w Wielkiej Brytanii i północnej Europie.

W branży piwowarskiej z kolei coraz częściej słychać głosy, że w Polsce za jakiś czas zainwestuje w końcu InBev (branżowy numer jeden na świecie), zajęty na razie wielkimi rynkami azjatyckimi.

okiem eksperta

Tadeusz Pokrywka

prezes Krajowej Izby Gospodarczej Przemysł Spożywczy

Minimum pięć tłustych lat przed nami

Do zachodniego poziomu konsumpcji wciąż jeszcze dużo nam brakuje. Dlatego, moim zdaniem, spożycie przetworzonych produktów żywnościowych, np. dań gotowych, będzie u nas szybko rosło jeszcze przez wiele lat (na pewno nie mniej niż pięć). Polacy są coraz bardziej zapracowani i zamożni, a przez to także bardziej wymagający i wygodni. Ponadto do polskich szkół wracają stołówki, więc rodzice coraz częściej rezygnują z przygotowywania pełnych obiadów w domach. Rośnie też liczba singli. To wszystko sprzyja wzrostowi konsumpcji przetworzonej żywności, jej producentom oraz gastronomii.